1. Zrobie wszystko, by moi rodzice sie pogodzili!


    Data: 17.08.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania

    ... bawić warkoczem swojej córki.– Możemy sobie skakać do oczu – ciągnęła niespeszona – ale koniec końców zakazany owoc smakuje najlepiej z nim. Ja jestem jego Ewą, a on moim Adamem.Normalnie Aurelia przewracałaby oczami, słysząc takie frazesy z ust dojrzałej kobiety. W tym wypadku potrafiła jedynie stać oniemiała. Zofia przysunęła się jeszcze bliżej, puściła warkocz i palcami sięgnęła do guzika z boku spódniczki. Odpięła go, potem złapała za zamek i powoli pociągnęła w dół.– Dlatego bądź grzeczną dziewczynką i pozwól nam nacieszyć się tymi krągłościami. – Zofia, nie kryjąc lubieżności, oblizała wargi. Zaczęła zsuwać z niej spódniczkę.Olśnienie spłynęło po plecach Aurelii dreszczem grozy. Uwielbiali przekraczać granice i łamać tabu. Nie, ona nie była tu byle pośredniczką, które ma odsunąć się w cień po wykonanej robocie. To ona sama stanowiła najsłodszy i najbardziej zakazany owoc, o jakim mogli pomyśleć. Zainicjowała to spotkanie i teraz to ona zostanie wykorzystana.Odetchnęła ciężko, gdy jej spódniczka z cichym szelestem opadła na kuchenne kafelki. Poczucie surrealności paraliżowało ją. Oni nie chcą chyba... przelecieć własnej córki? Zofia pogładziła dłonią jej pośladki w czarnych figach, po czym obróciła ją ku sobie. Aurelia nie broniła się, gdy palce starszej kobiety zaczęły odpinać guziki jej koszuli.– Zerżniesz go? – odważyła się w końcu zapytać cicho, choć nie wiedziała już, dlaczego tak jej zależało.– Jak najbardziej. – Zofia zdążyła już odsłonić jej dekolt.– Tak, żebym ...
    ... słyszała skrzypienie łóżka?Po ustach Zofii pełgał się figlarny uśmieszek. Odpinała ostatnie guziki w okolicach podbrzusza.– Tego nie mogę obiecać z moimi plecami. Ale wynagrodzę mu te stracone lata, tego możesz być pewna.Aurelia pozwoliła jej zdjąć z siebie koszulę. Została jedynie w staniku, figach i pończochach. Zofia obserwowała z satysfakcją, jak dziewczyna kończy przygotowywać lody. Jej spódniczkę i koszulę odwiesiła na oparcie krzesła.To tylko bielizna, niewinna zabawa, przekonywała się Aurelia. Rozbierała się do zera przed tłumem nieznajomych, dlaczego oni mieliby być gorsi? Czuła jednak, jak płoną jej policzki. Od wstydu oraz wkradającego się nieśmiało podniecenia. Lubiła dojrzałych partnerów. I choć nie zdążyła tego sprawdzić z kobietami, to mężczyźni z reguły okazywali się bardziej opanowani, doświadczenie podpowiadało im, jak zaspokoić partnerkę.Wyrzuciła to z głowy. Nie z nimi. Może im się pokazać w bieliźnie, ale to była granica, jakiej nie zamierzała przekraczać. Zofia pogoniła ją klapsem, który poniósł się głośnym plaśnięciem i od którego pucharki w rękach Aurelli zatrzęsły się niebezpiecznie. Wyszły z kuchni. Bruno nie wyglądał na zaskoczonego. Na zadowolonego – jak najbardziej.– Komuś zrobiło się ciepło! – zażartował, przyjmując od zakłopotanej Aurelii pucharek z lodami. Wzrok miał na jej dekolcie, gdy się pochylała.Odczuwając niesamowite zażenowanie Aurelia przyniosła im jeszcze kawę, świadoma ich spojrzeń na swoim ciele. Z trudem opróżniła własny pucharek. ...
«12...678...12»