1. Marta -po godzinach w biurze


    Data: 20.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... zakłopotana, lecz z lubością oddawała się tym praktykom. Delikatnie rozsunięte wargi sromowe ukazały różowiutkie wnętrze cipeczki. Obiema dłońmi trzymała się kraju stołu, by nie polecieć do tyłu. Przybliżył twarz do jej sromu i poczuła po chwili jak języczek zagłębia się we wnętrzu cipki. Muskał delikatnie wnętrze vaginy. Obiema dłońmi trzymał ją za uda tuż przy pachwinach. Zamknęła oczy. Czuła się cudownie. Ciepły, sprytny języczek Pawła penetrował wnętrze cipki w sposób tak delikatny, a zarazem tak perfekcyjny, że aż przygryzła wargi. Po raz kolejny doświadczała tego, o czym tylko słyszała. Teraz zdawała sobie sprawę jak dużo straciła, wystrzegając się mężczyzn. W, jak różny sposób potrafią oni pieścić i kochać się z kobietą. Czuła powietrze wydostające się z jego nozdrzy na łono. Ciepłe, przyjemnie opływające jej skórę. Paweł czuł z pewnością, że Marta jest podniecona. Jej szparka była wilgotna i muskając językiem łechtaczkę czuł, jaka jest nabrzmiała. Nie chciał, by zakończyło się to teraz jej orgazmem. Jego penis, wszakże też domagał się pieszczot. Sterczał nabrzmiały w pełnym wzwodzie gotowy do działania. Odsunął usta od sromu. Marta otworzyła oczy niezbyt zadowolona, że przestał oralnie ją zaspokajać. Obiema dłońmi chwycił ją wpół, będąc w pełni wyprostowany.
    
    — Ułóż się na boku, ja też potrzebuję pieszczot – stwierdził.
    
    Kobieta ułożyła się na lewym boku, mając nogi skierowane w kierunku drzwi. Teraz, gdy stał przed nią zobaczyła sterczącego kutasa. Wcześniej ...
    ... nie zwracała uwagi na niego. Był nabrzmiały, a zsunięta skórka odkrywała żołądź. Patrzyła na męski organ odległy od jej twarzy o kilkanaście centymetrów.
    
    — Weź go do ust, proszę – wyszeptał, zbliżając penisa do jej twarzy.
    
    Marta podkuliła nieco swą lewą nogę, prawą rękę przesunęła z tyłu za plecy. Lewą dłonią ujęła sterczącego ptaszka i otworzywszy usta nakierowała go do buzi. Leżała na stole, na jego garniturze, w nogach mając spódnicę. Pod wyprostowaną nogą czuła gdzieś w okolicach zapięcia buta kształt sztucznego penisa. Prawdziwego fallusa miała w ustach i wargami muskała główkę ptaszka. Paweł stał wyprostowany, patrząc na nią. Starała się jak mogła, by odpłacić mu za wcześniejsze jakże dla niej miłe pieszczoty. Niestety nie miała żadnego doświadczenia w seksie oralnym. Poruszała ustami delikatnie, dotykając swym języczkiem koniuszka fallusa. Dłonią podtrzymywała go tuż przy mosznie. On stał w bezruchu, poddając się teraz pieszczotom, które serwowała mu kobieta. Ta przesunęła swą dłoń będącą na plecach, na wewnętrzną stronę swojego uda, głaszcząc skórę w tym miejscu. Wyprostowaną wcześniej nogę ustawiła w pozycji prostopadłej do blatu stołu tak, że obcasem buta dotykała politury stolika. Penis wysunął się jej nieco z ust po zmianie pozycji i teraz wargami obejmowała koniuszek jego żołędzi. Oboje byli już bardzo podnieceni. Nie należało czekać z finałem tego spotkania już dłużej. Jej wilgotna szparka i dłoń, której palce wędrowały w kierunku nabrzmiałego guziczka ...
«12...161718...»