-
Marta -po godzinach w biurze
Data: 20.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... mieszkanie, nie omieszka wypróbować tej rzeczy. Zapłaciła za kawę i skierowała swe kroki z powrotem do budynku, w którym pracowała. Pokazała ochroniarzowi swój identyfikator, kłamiąc, że zostawiła w pokoju telefon. Wpuścił ją bez słowa. Dotarła do pokoju i schowała sztucznego członka oraz zakupione samonośne pończochy. Wolała, by ciotka ich nie widziała. Po co znowu miała komentować jej zakupy. Schowała kluczyk od szafki do torebki i teraz, już spokojna, mogła wracać do domu. Ochłonęła po tych szczególnych zakupach. W nocy długo nie mogła zasnąć. Myślała cały czas o zakupionym sztucznym penisie i obmyślała scenariusze igraszek z jego udziałem. W końcu zasnęła. Następnego dnia czuła się świetnie. Najpierw zadzwoniono do niej z biura pośrednictwa z ofertą wynajmu mieszkania w przystępnej cenie. Zaproponowano, by obejrzała je już teraz i podjęła decyzję. Udała się do swojego przełożonego, Pawła. Był dużo młodszy od niej, niedawny absolwent studiów ekonomicznych. Nic specjalnego – ot, szczupły, średniego wzrostu szatyn w okularach. Zapukała do drzwi. — Proszę – usłyszała jego głos zza nich. Otworzyła je i znalazła się we wnętrzu jego pomieszczenia. Siedział przy komputerze. Podniósł wzrok i popatrzył na nią. — Słucham pani Marto – rozpoczął. — Panie Pawle, chciałam się na chwilę zwolnić. Dzwonili do mnie z biura nieruchomości w sprawie wynajmu mieszkania, mają dla mnie jakąś ofertę w przystępnej cenie – wyjaśniła. Mężczyzna zmarszczył brwi. — Wie pani, ...
... że jutro przyjeżdżają z centrali i musimy przygotować dla nich zestawienia i prezentację. Z tego, co wiem, jeszcze jesteśmy w lesie – usłyszała. — Szefie, dwie może trzy godziny i będzie zrobione to, o czym Pan mówi. Mnie nie zajmie to dłużej niż dwie godziny, a zostanę dzisiaj dłużej i doszlifuję to tak, że nikt nie będzie miał uwag – zapewniła. Zastanowił się chwilę, spojrzał na nią i uśmiechnął się delikatnie. — No dobrze, niech pani załatwi to szybko i wraca. Znam panią i wiem, że bardzo poważnie podchodzi pani do swoich obowiązków – odpowiedział, nieco jej schlebiając. — Dziękuję – odpowiedziała zadowolona. — Tylko proszę dzisiaj zostać dłużej o tyle, o ile pani zajmie załatwienie tej palącej sprawy – usłyszała, wychodząc. — Oczywiście – odparła. Mieszkanko rzeczywiście było przytulne, jak zapewniał agent, i znajdowało się w dobrej dzielnicy. Dojazd do pracy jednym autobusem lub tramwajem, bez żadnych przesiadek, zamykał się w dwudziestu minutach. Cena była do przyjęcia. Uścisnęła dłoń agentowi, zadowolona, że było wyposażone i odpadało jej kupowanie dodatkowych rzeczy. Cała operacja zajęła niecałe dwie godziny. Podpisała umowę przedwstępną i zadowolona wróciła do pracy. Skupiła się na robocie. Rzeczywiście, jutro przyjeżdżali przedstawiciele z centrali i wszystkim komórkom tej filii zależało na tym, by sprzedać się jak najlepiej. — I jak? – zapytał. — Proszę o to sprawozdanie z opisem w wersji roboczej. Zrobię jeszcze delikatne zmiany, ale to ...