1. Marta -po godzinach w biurze


    Data: 20.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... kwestia literówki i być może zmiany wyrazów na inne, ale o podobnym znaczeniu – odpowiedziała fachowo, wręczając mu kartki z teczki.
    
    — No super, przeglądnę w domu, zawsze jest jeszcze czas, by coś dodać lub zmienić – odparł, zabierając papierzyska.
    
    Zadzwoniła do ochrony na dole, że pozostanie do siedemnastej trzydzieści. Taka była procedura w firmie. Wtedy ochroniarze nie łazili po tym piętrze, niepokojeni faktem, że na dole sygnalizator wskazuje, że pomieszczenie nie jest zabezpieczone przez system alarmowy, uzbrajany przez ostatniego pracownika opuszczającego piętro. Wstała i zrobiła sobie kawę. Na korytarzu słychać było wychodzących do domów współpracowników. Marta spokojnie, popijając, przeglądała wersję roboczą sprawozdania i zestawienia. Pozostanie dłużej było dla niej korzystne. Mogła nie niepokojona przez nikogo skupić się na czytaniu. Na korytarzu słychać było wychodzących do domów współpracowników. Zdała sobie sprawę, że pozostała na piętrze sama. Poprawiła białą bluzkę z wiązaniem na wysokości rękawów. Spokojnie, bez pośpiechu, przeczytała jeszcze raz sprawozdanie i rzuciła okiem na zestawienia.
    
    Znalazła braki w interpunkcji, głównie w przecinkach, zamieniła parę wyrazów na bliskoznaczne. Praktycznie drobna kosmetyka. Według niej wszystko było w porządku. Przeciągnęła się. Była zadowolona. Zgodnie z zapewnieniami agencji nieruchomości miała wprowadzić się do wynajętego mieszkania już za tydzień. Miała zamiar dzisiaj powiedzieć o tym ciotce i wreszcie ...
    ... mieć dla siebie od następnego tygodnia nieco intymności i spokoju. Tego jej brakowało. Wolała bardziej przebywać w pracy, niż wysłuchiwać ględzenia ciotki, jak jej to ciężko i źle. I te docinki na jej temat. To nie było miłe ani przyjemne. Spojrzała na zegarek. Było nieco po czwartej. Praktycznie miała siedzieć tutaj jeszcze przez półtorej godziny bezczynnie. Odpaliła komputer i przeglądnęła prezentację. Wydawała się bez zarzutu. Znudzona zaczęła surfować po Internecie. Przerzucała strony, nie wiedząc, czego szukać. I wtedy w głowie zaświtała myśl.
    
    — No a jak to jest z tym sztucznym penisem – podkusiło ją.
    
    Wrzuciła hasło do wyszukiwarki. Obok ofert niezliczonej ilości sex-shopów znalazła plik z filmikiem. Odpaliła go i z zaciekawieniem zaczęła oglądać. Film ukazywał igraszki dwóch lesbijek, które zabawiały się sztucznym członkiem, wsadzając go sobie nawzajem do cipek i odbytu. Poczuła, że jest nieco podniecona, oglądając zabawy tych porno-aktorek. Miały one co prawda sztuczne penisy przymocowane za pomocą wymyślnej kombinacji pasków do ciała, lecz nie to było najważniejsze. Z wypiekami na twarzy patrzyła, jak one to robią. Jak sztuczny członek znika w ich dziurkach, jak na początku jego powierzchnią gładziły sobie wargi sromowe. Po raz pierwszy oglądała film o takiej treści i ku swemu zdziwieniu zauważyła, że ją to podnieca. Myśl, że obok w szafce na wyciągnięcie ręki jest jej sztuczny penis z przyssawką, jeszcze bardziej rozpalała ją. Filmik był krótki i oglądała go bez ...
«12...567...20»