1. Marta -po godzinach w biurze


    Data: 20.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... utknął na pończoszkach.Tamte kobiety na filmie też je nosiły.
    
    — Jak iść to na całość – w myślach rzekła do siebie i podniosła się z fotela.
    
    Wsunęła obie dłonie pod rozpinaną spódniczkę i poczęła zsuwać cieliste rajstopy. Gdy znalazły się na wysokości kolan usiadła ponownie i odsunąwszy nieco fotel od stolika pochyliła się by rozpiąć duże klamry swych srebrnych bucików na wysokim obcasie. Ściągnęła rajstopy i wrzuciła je do środka otwartej szuflady. Rozerwała opakowanie pończoch i wydobyła obie pończoszki zakończone elegancką koronką. Wprawnie nałożyła je na swe zgrabne nogi. Czuła się teraz elegancka i bardziej kobieca.
    
    Popatrzyła ponownie na swą zabawkę. Już wiedziała, że jej użyje. Chciała jednak widzieć wszystko i wkładać ją sobie, tak by widzieć, dokąd zagłębi się w jej pochwie. Nie miała doświadczenia, to miał być jej pierwszy raz z tym ustrojstwem. Zasunęła szufladę. Słusznie zauważyła, że spódnica będzie jej przeszkadzać w patrzeniu na swoje igraszki. Wstała z fotela i opierając prawą stopę o siedzisko zaczęła rozpinać guziczki i zamek spódnicy. Nie odrywając wzroku od wiadomego obiektu rozpięła wszystko, co było do rozpięcia. Pozostała w rozpiętej bluzce, samonośnych pończoszkach, butach i fikuśnych białych figach. Odrzuciła na ziemię rozpiętą spódnicę i wysunęła swą dłoń, dotykając powierzchni sztucznego penisa.
    
    Zastanawiała się teraz, co począć. Czy umocować go do czegoś i okrakiem spróbować usiąść na nim, czy też wziąć go do dłoni i jak klasycznym ...
    ... wibratorem penetrować swą dziurkę. Czuła, że jej dziurka jest już wilgotna i z pewnością nie będzie potrzebowała żadnego lubrykanta. Wyszła zza stolika w celu zasłonięcia rolet i zamknięcia drzwi kluczem, gdy jak błyskawica przeszył ja dźwięk kroków na korytarzu. Spanikowała. Przez chwilę stała przy oknie, nie mogąc się ruszyć.
    
    — Cholera ochroniarz – przeszło przez myśl.
    
    Nerwowo poczęła myśleć, co począć. Co gorsza, dalej tkwiła przy tym oknie. Po paru sekundach ruszyła za stolik. Szybko usiadła. Usłyszała odgłos otwieranych drzwi do przedpokoju pomieszczenia, w którym pracowała. Panicznie i szybko zgarnęła ze stolika sztucznego penisa, kładąc go na wysuwanej półce pod stolikiem tuż obok klawiatury. Nim drzwi się otwarły zdążyła tylko dosunąć się jak najbliżej stolika i dłonią pospiesznie poczęła zapinać jeden z dwóch rozpiętych guzików. W drzwiach stał Paweł. Wystraszona i spanikowana nie mogła wydusić z siebie żadnego zdania. Gdyby to był ochroniarz zbyła by go zza stolika. W przypadku swego przełożonego nie było to takie proste. Przyszedł, bo z pewnością chciał coś wyjaśnić.
    
    — O wiedziałem, że panią jeszcze zastanę, dlatego nie dzwoniłem – rzucił na wstępie i ruszył w jej kierunku.
    
    Była przerażona. Nerwowo zapinała guzik od bluzki.
    
    — Gorąco tu dzisiaj – bąknęła, choć temperatura nie odbiegała od normalnej.
    
    Przysunęła się najbardziej, jak mogła do stolika. Miała nikłą nadzieję, że nie zauważy niczego i sobie pójdzie. Cała w pąsach z przerażeniem w oczach ...
«12...789...20»