1. Marta -po godzinach w biurze


    Data: 20.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... patrzyła jak się zbliża. Stanął po drugiej stronie stolika i prawa ręka chwycił za swe okulary, ściągając je.
    
    — Pani Marto, co się stało, jest pani rzeczywiście cała w wypiekach na twarzy, może to od komputera? – powiedział, patrząc, jak kończy zapinać guzik od bluzki.
    
    Drugi pozostawał dalej rozpięty i wzrok Pawła tam właśnie utkwił. Oparty lewą dłonią o stolik pochylił się nieco patrząc na nią. To ją jeszcze bardziej przeraziło. Skończyła zapinać jeden guzik i przesunęła palce lewej dłoni wyżej rozpoczynając zapinanie ostatniego. Paweł oparł teraz obie dłonie o blat stolika, za którym siedziała Marta, nakładając wcześniej okulary na nos.
    
    — Mam pewne pytanka dotyczące kwestii sprawozdania i coś mi się tam nie zgadza, sprawdzała to pani? – kontynuował.
    
    Starała się go słuchać, lecz prawą dłonią jednocześnie poczęła wsuwać swą zabawkę głębiej tak, aby nie było jej widać. Szansa by schowała ją do szuflady była minimalna. Nerwowo próbowała palcami zapinać ostatni z guziczków bluzki. Drżące palce jednak nie były aż tak sprawne by uporać się z tym tak sprawnie jak zawsze.
    
    — O tu jest teczka to pani pokażę – powiedział szef i pochylił się jeszcze bardziej.
    
    Marta maksymalnie jak tylko mogła przysunęła się do stolika. Dopóki patrzył w papierzyska była nadzieja, że nie zobaczy tego, że tam w dole jest tylko w samych majtkach i pończochach. W głowie miała gonitwę myśli. Starała się skupić na tym, co mówi, lecz nie było to łatwe. Co powie, gdy zobaczy, jak się będzie ...
    ... tłumaczyć? – to były myśli, które teraz zaprzątały jej głowę. Uporała się z guzikiem od bluzki. Miała nadzieję, że nie pomyślał sobie o niej nie wiadomo, czego widząc, że ma rozpiętą bluzkę. Wszak była sama. Oparła oba łokcie o blat stolika i wytężając słuch splotła palce obu rąk przed sobą. Paweł przewracał kartki sprawozdania, szukając tylko sobie wiadomej nieścisłości. Wzrok miał skierowany na rządki liter i cyfr widniejących na kartach sprawozdania.
    
    — O tu znalazłem – oznajmił z radością i podniósł się nieco do góry.
    
    — Gdzie? – zapytała Marta, udając zainteresowanie.
    
    — Niech pani popatrzy tutaj, to stwierdzenie nie zgadza się z tym, co mamy w zestawieniu. – dodał, wskazując palcem odpowiednie miejsce na kartce.
    
    Spojrzała na wskazane miejsce, podnosząc prawą dłoń ku górze. Palcem wskazującym tej dłoni podparła swój podbródek. Musiała się skupić, aby w miarę możliwości wytłumaczyć mu, o co chodzi. Była jednak tak rozkojarzona i spanikowana, że rządki literek nic jej nie mówiły. Ta bezradność ją jeszcze bardziej przerażała. Marzyła o tym, by wyszedł,, by spławić go stąd jak najszybciej. Odeszła jej ochota na zabawę ze sztucznym penisem. Ta sytuacja, w której się znalazła była dla niej wybitnie mało komfortowa. Nie za bardzo wiedziała, co powiedzieć na zadane przez niego pytanie. Nie miała wszystkich danych w głowie, a nawet gdyby tak było to w takiej sytuacji nie dała by rady. Jakaś wewnętrzna blokada powodowała, że przez głowę przechodziły jej tylko myśli dotyczące ...
«12...8910...20»