1. Aktorska gra Patrycji część 1


    Data: 31.12.2025, Kategorie: Brutalny sex Twoje opowiadania Autor: Simonxx7, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... dokładnie takie, jakie Patrycja lubiła najbardziej — świeże pieczywo, jajka, owoce. Do tego kawa. Zawsze kawa. To był jej poranny rytuał, niezmienny punkt dnia, od którego wszystko się zaczynało. Gdy wniósł wszystko na tacce do sypialni, sam poczuł się niemal normalnie.
    Patrycja spojrzała na niego zaskoczona. Jego energia, lekki uśmiech, swoboda w głosie — tego nie było od dawna.
    — Coś się zmieniło — powiedziała półżartem, siadając na łóżku.
    Wstała z łóżka w satynowej koszuli nocnej, która miękko opływała jej ciało, podkreślając sylwetkę i kształty. Delikatny materiał zarysowywał linię piersi i wyraźnie zdradzał zarys jej sutków oraz subtelnie uwydatniał krągłości, a każdy ruch sprawiał, że światło w pokoju igrało na fałdach tkaniny. Łukasz spojrzał na nią przez chwilę dłużej, niż planował, czując, że serce bije mu szybciej. Patrycja była piękna — i wiedział o tym aż za dobrze.
    Usiedli do śniadania. Przez chwilę jedli w ciszy, aż Łukasz odezwał się pozornie spokojnie:
    — Jest spora szansa, że szykuje się dla mnie wyjazdowa praca. Na jakieś dwa tygodnie.
    Patrycja spojrzała na niego uważnie, prawie pewna, że zabierze ją ze sobą.
    — Ale spokojnie — dodał szybko. — Dla ciebie też coś załatwiłem w tym czasie. Jedno zlecenie. Jakby moja praca nie wypaliła, to pojadę z tobą.
    Kłamał. Wiedział o tym. Wszystko było już zaplanowane, a prawdy nie mógł zdradzić ani słowem.
    Nie dopytywała. Łukasz czasem pomagał jej w drobnych pracach, choć ona rzadko była nimi zachwycona. — ...
    ... Zobaczymy — powiedziała tylko, sięgając po kawę.
    Spędzili południe na weekendowych zakupach, włócząc się po butikach i sklepikach, w których Patrycja szukała unikalnych ubrań i dodatków.
    Podczas jednej z wizyt w małym butiku Łukasz odebrał telefon. Znajomy głos brzmiał w słuchawce:
    — Jaka jest twoja odpowiedź?
    Wziął głęboki oddech i odpowiedział spokojnie, choć serce waliło w piersi:
    — Zgadzam się.
    Z jednej strony poczuł ulgę, że decyzja została podjęta, z drugiej — niepokój o Patrycję zaczął w nim narastać. Wiedział, że oznacza to wykorzystanie jej podczas wyjazdu. Zebrał myśli i dopytał:
    — Kiedy to wszystko ma się odbyć?
    — Za równy miesiąc. Pod dom podjedzie bus, zabierze ją w Bieszczady — padło rzeczowo.
    Łukasz zacisnął palce na barierce balkonu. Usłyszał, że nie musi zabierać dużego bagażu, wszystko będzie przygotowane. Informacje o zarobku zostaną jej przedstawione na miejscu, traktowane jako drobna formalność.
    Rozmowa skończyła się szybko, bez pożegnań, bez miejsca na sprzeciw.
    Stał jeszcze chwilę nieruchomo, patrząc w ciemniejące niebo nad miastem. Za plecami słyszał cichy szum mieszkania, oddech Patrycji, jej zwykłą codzienność. I właśnie to bolało najbardziej.
    Wieczorem, przy stole w kuchni, w końcu zebrał się na słowa, które odkładał od kilku godzin. Patrycja opierała się o blat, popijając herbatę, spokojna jak zawsze — zwyczajnie, nieświadoma dramatu, który nadchodził.
    — Muszę ci coś powiedzieć — zaczął, starając się, by głos nie zadrżał. — Dostałem ...
«12...101112...35»