1. Aktorska gra Patrycji część 1


    Data: 31.12.2025, Kategorie: Brutalny sex Twoje opowiadania Autor: Simonxx7, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... nieruchomo przed lustrem. Czuła się piękna. Kobieca. Seksowna, ale wciąż elegancka. Nawet ona sama była pod wrażeniem. Do tego założyła czarne buty na szpilkach które znalazła w magazynie. Wyglądała jak milion dolarów!
    Jedno pytanie jednak nie dawało jej spokoju: jak poradzi sobie ze wstydem przed obiektywem? Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiła.
    Nie wiedziała, że w tym samym czasie, w innym pokoju, dwaj łysi mężczyźni siedzieli przed monitorami. Kamery pokazywały każdy jej ruch — jak poprawia koszulę, jak gładzi materiał spodni, jak przez chwilę zawiesza wzrok na własnym odbiciu.
    — Cholera… — mruknął jeden z nich, przesuwając się na krześle. — Ona nawet jak stoi, wygląda jak grzech.
    Drugi uśmiechnął się krzywo.
    — Idę po Janusza.
    Po chwili Janusz dołączył do nich i bez słowa wpatrzył się w ekran. Jego spojrzenie było chłodne, skupione, niemal oceniające.
    — Piękna — rzucił jeden z osiłków. — Aż szkoda, że tylko patrzymy.
    Janusz uśmiechnął się pod nosem.
    — Spokojnie, panowie — powiedział cicho. — Już niedługo.
    Zanim nadszedł czas kolacji, Patrycja zamknęła się w łazience i spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Nie miała wyboru — musiała wyglądać perfekcyjnie, choć wcale nie chciała tego wieczoru spędzać wśród tych ludzi. Każdy detal miał znaczenie, nie dla niej, lecz dla oczekiwań, których nie mogła zignorować.
    Makijaż zrobiła starannie, krok po kroku. Skóra była idealnie wygładzona, rozświetlona w subtelny sposób — nie nachalnie, lecz tak, by światło miękko ...
    ... odbijało się od kości policzkowych. Kontur twarzy podkreśliła delikatnie, nadając rysom wyrazistości bez przesady.
    Najwięcej uwagi poświęciła oczom. Powieki pokryła ciepłymi cieniami w odcieniach miedzi i różowego złota. W zewnętrznych kącikach dodała ciemniejszy brąz, rozcierając go tak, by przejścia były niemal niewidoczne. Spojrzenie nabrało intensywności, ale pozostało eleganckie. Rzęsy były długie, gęste, wyraźnie podkreślone — wystarczyło jedno spojrzenie, by przyciągały uwagę.
    Brwi miała perfekcyjnie zarysowane, naturalne, ale zdecydowane — nadawały twarzy charakteru i pewności. Na ustach pojawiła się głęboka, nasycona czerwień. Klasyczna, wyrazista, dokładnie obrysowana. Ten kolor zawsze działał na nią jak zbroja — dodawał odwagi i przypominał, kim jest.
    Odsunęła się o krok od lustra. Wyglądała dokładnie tak, jak czuła się w środku: piękna, świadoma swojej kobiecości, zewnętrznie opanowana, wewnętrznie napięta. Makijaż nie był krzykliwy, ale przyciągał spojrzenia. Podkreślał jej urodę, nie dominując jej.
    — Dobrze… — szepnęła do siebie.
    To była Patrycja. Taka, jaką widywali inni — i taka, jaką sama musiała dziś pokazać światu. Poprawiła jeszcze szminkę, wygładziła koszulę i ruszyła w stronę drzwi. Kolacja czekała — a wraz z nią wieczór, którego wcale nie chciała.
    Patrycja weszła do salonu, a w powietrzu unosił się zapach świeżo przygotowanego jedzenia. Każdy ruch był dla niej wyzwaniem — musiała wyglądać naturalnie, a jednocześnie pokazać elegancję. Kiedy stanęła w ...
«12...232425...35»