1. Aktorska gra Patrycji część 1


    Data: 31.12.2025, Kategorie: Brutalny sex Twoje opowiadania Autor: Simonxx7, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo

    ... kurwa, uciekasz?” – warknął, a jego głos, niski i chropowaty, wibrował w powietrzu jak groźba. Patrycja nie zwolniła, czując, jak adrenalina miesza się z tym nieproszonym podnieceniem, które wcześniej rozkwitło w niej mimo strachu – ciepło w dole brzucha, pulsujące wspomnienie jego dłoni na jej piersiach, jak obłapiały krągłe kształty przez materiał koszuli, ściskając sutki aż do bólu graniczącego z rozkoszą. Schody prowadzące na pierwsze piętro pokonała biegiem, niemal potykając się o własne nogi. Wpadła do korytarza, w stronę swojego pokoju, z jednym tylko pragnieniem — zamknąć się, zniknąć, odciąć.
    Za jej plecami zapadła krótka cisza.
    — Wezwij ich — powiedział Marek spokojnie.
    Waldek i Janusz wykonali polecenie bez słowa.
    Kilka chwil później dwóch łysych mężczyzn ruszyło w stronę schodów. Ich kroki były szybkie, zdecydowane. Wiedzieli, co mają zrobić. Patrycja nie zdążyła zamknąć drzwi. Zostali po nią wysłani, by ją stamtąd zabrać — i przenieść do pokoju, w którym weneckie lustro odbijało tylko to, co ktoś chciał widzieć.
    Drzwi do pokoju Patrycji otworzyły się gwałtownie. Dwaj łysi mężczyźni wtargnęli do środka bez słowa, jakby wykonywali rutynową czynność. Ich obecność natychmiast wypełniła przestrzeń ciężarem, który odebrał jej resztki nadziei.
    Cofnęła się instynktownie, próbując krzyknąć, wyrwać się, zrobić cokolwiek, co mogłoby zatrzymać bieg wydarzeń. Jej głos ugrzązł jednak gdzieś w gardle, a opór był bardziej odruchem niż realną próbą walki. Podświadomie ...
    ... wiedziała, że nie ma żadnych szans.
    Złapali ją i wyciągnęli na korytarz. Jej stopy sunęły po podłodze, gdy prowadzili ją dalej — w dół schodów, na parter. Dom, który jeszcze kilka godzin wcześniej wydawał się jedynie elegancki i chłodny, teraz był labiryntem ciszy i przytłumionego światła. Każdy krok potęgował narastające w niej poczucie oderwania od rzeczywistości.
    Korytarz prowadził do pokoju na parterze, którego wcześniej nie widziała. Im bliżej byli, tym bardziej przestrzeń wydawała się obca i nienaturalnie cicha. Drzwi otworzyły się, a ona została wprowadzona do środka, nie wiedząc jeszcze, czym dokładnie jest to miejsce ani dlaczego właśnie tutaj ją przyprowadzono.
    Wnętrze było duże, chłodne, urządzone oszczędnie, niemal surowo. Centralne miejsce zajmowało szerokie łóżko — zbyt masywne, zbyt obecne, by można je było zignorować. Jedną ze ścian wypełniała gładka, ciemna tafla lustra. Na pierwszy rzut oka zwyczajna, odbijająca jedynie fragmenty wnętrza, a jednak budząca niepokój swoją martwą, nieprzeniknioną powierzchnią.
    Nie dano jej czasu na reakcję. Pchnęli ją w stronę łóżka i upadła na materac, tracąc na moment oddech. Niemal natychmiast odwróciła się w ich stronę, podpierając się na rękach. Jej oczy były szeroko otwarte, wypełnione czystym strachem i przerażeniem, którego nie potrafiła już ukryć.
    Stali nad nią nieruchomo, jakby czekali na dalsze polecenia.
    Serce Patrycji waliło jak młot. Ich muskularne, obciągnięte czarnymi t-shirtami sylwetki wypełniły ciasną ...
«12...262728...35»