1. Kamila i senne marzenia XI. Niespokojny urlop.


    Data: 14.05.2019, Autor: FalangaJONS, Źródło: Lol24

    ... sprawiało, że czuła się rozstrojona, ale nie tylko pod negatywnym względem.
    
    Jeszcze raz, niczym doskonale zrobiona fotografia, stanęła przed jej zamkniętymi oczami scena, w której Arab bez żadnych ceregieli brutalnie rozdziera jej spodenki i wraz z resztą napastników rzuca się do macania jej nagiego ciała.
    
    Poczuła niesamowity ucisk w podbrzuszu, zakołysała się na piętach i zacisnęła swe dłonie na spodenkach Łukasza jeszcze mocniej. Na sekundę, dwie, trzy… Dopiero po tym momencie dotarło do niej, że spodenki zjechały w dół.
    
    Nie wiedziała, że to rozemocjonowany tą sytuacją Łukasz, nie bardzo wiedząc co mają oznaczać jej ruchy, dopomógł w spuszczeniu spodenek. Niekoniecznie na coś licząc. Ot, może tak, aby również być nagim, wobec pięknej matki najlepszego kolegi. Być może i on dał się ponieść emocjom ostatnich minut i pozwolił sobie na taki ekshibicjonizm.
    
    A Kamila patrzyła, oszołomiona na zwisającego przed nią męskiego a po prawdzie chłopięcego penisa. Tak, to był penis Łukasza, tego samego, dość atrakcyjnego kolegi syna o opaleniźnie pięknego koloru, właścicielu apetycznego pewnie dla jego rówieśnic ciała. Pamiętała, że miał ładne nogi, teraz raczej niewidoczne, chociaż… Blask księżyca oświetlał je w całkiem przyjemny sposób.
    
    Przesuwała wciąż swe dłonie po jego efektownych nogach, już teraz nagich, szczupłych, lekko umięśnionych, jeszcze nie owłosionych. Dotyk był nad wyraz przyjemny. Obejmowała je całymi dłońmi. A kilka centymetrów przed oczyma miała jego ...
    ... sympatycznie wyglądającego penisa, nawet niemałego, jak na ten wiek. Drgał lekko, nie wiadomo, czy to przez jakby nieco nerwowe ruchy właściciela, czy może z powodu emocji, które udzielały się i jemu.
    
    Podniecenie zrodzone w ciągu ostatnich kilkudziesięciu minut znów wzrosło. Nie mogła odwrócić wzroku, wręcz przeciwnie, przy tej kiepskiej widoczności wytężała wzrok, jakby chcąc uchwycić jak najwięcej szczegółów.
    
    Jakby ta kuriozalna sytuacja było zupełnie normalna. Jakby zapomniała, kim on jest i ile ma lat. Dotyk jego ciała, ciepłych, mimo powoli spadającej temperatury nóg i jakieś wyczuwalne pulsowanie urzekająco drżącego przed jej twarzą penisa sprawiły, że z coraz mocniej bijącym sercem pocałowała go delikatnie. A potem po raz drugi i trzeci.
    
    Zauważyła, że się ożywił. Więc, podniecona i usatysfakcjonowana tym widokiem nie szczędziła pocałunków. Ręce chłopaka, jakby mocniej zacisnęły się na jej barkach a jego penis unosił się powoli, ale wyraźnie. I gdy był już w fazie pół wzwodu ujęła go drżącą dłonią i delikatnie odciągnęła napletek. Ta z pozoru niewinna czynność, niezwykle ją rozpaliła.
    
    Przesunęła dłonią kilka razy wzdłuż penisa, ale wiedziała, że dłużej już nie wytrzyma. Świadomość, że tuż przed nią znajduje się ożywiony, młodzieńczy penis należący do całkiem sympatycznego właściciela działała na nią zabójczo.
    
    Nie była w stanie się powstrzymać. Lekko rozchyliła usta i równie delikatnie jak uprzednio zaczęła wsuwać go w środek w taki sposób, by usta smakowały ...
«12...252627...34»