-
Majowy weekend
Data: 07.07.2026, Kategorie: Geje Twoje opowiadania Autor: Marcin Krzeszowiec, Źródło: OpowiadaniaErotyczne-Darmowo
... się założyć z tobą o 100 zł, że go przelecimy. Minęła 22.00, a naszego kelnera nie było. Tomek chodził zdenerwowany po pokoju, a ja cieszyłem się, że zarobię 100 zł. Niestety, moja radość nie trwała długo, bo pół godziny po 22.00 ktoś zaczął pukać do drzwi. Tomek jak szalony rzucił się, żeby otworzyć. W drzwiach stał nasz kelner, ubrany na sportowo w dresie, z torbą w ręku. – A więc, panowie, przyszedłem tak jak mnie zapraszaliście. Przepraszam tylko za spóźnienie, ale przyjechała wycieczka niemiecka i miałem pełne ręce roboty. – Ależ spoko. Ja jestem Tomek, a to mój kumpel Rafał. Tomek podał naszemu gościowi drinka i zaczęliśmy tak o wszystkim i o niczym rozmawiać. Okazało się że kelner, Marcin, pochodzi z Krakowa, a tu pracuje przypadkowo. Wujek załatwił mu tę pracę i jakoś tu został. Po paru drinkach, gdy atmosfera się rozluźniła, Tomasz poszedł pod prysznic. Wrócił do nas przewiązany tylko ręcznikiem. Marcin był lekko przerażony i widać było po nim, że chce uciec. Tomek szybko się zorientował i nachylił się nad nim, żeby go pocałować, jednocześnie zsuwając swój ręcznik. Marcin był strasznie spięty, ale chuja Tomka wziął do ręki i zaczął nim miarowo poruszać. Tomek przestał go całować, tylko się wyprostował, żeby nasz kelner mógł pieścić całego chuja. Ja zabrałem się za nabrzmiały rozporek Marcina. Gdy uporałem się z guzikami, zobaczyłem, że Marcin nie nosi slipów, i wyskoczył ze spodni nabrzmiały chuj kelnera. Szybko zabrałem się do pracy nad nim. W moich ustach ...
... jego chuj nabrał sporych rozmiarów i musiałem umiejętnie go obrabiać, żeby się nim nie udławić. Po paru minutach Marcin się podniósł i ściągnął dresy. Teraz w samych tylko skarpetach położył się na kanapie, a raczej wypiął swoją zgrabną dupę. – Mam takie małe marzenie – powiedział. – Chciałbym, abyście mnie po kolei wypierdolili. Zawsze gdy waliłem sobie konia, to marzyłem o tym, jak kilku facetów mnie rucha, ale tak naprawdę jeszcze z nikim tego nie robiłem, nawet laski nikomu nie postawiłem. – Czemu nie – odrzekł Tomasz. – Fajnie jest jebać dziurę, gdzie nie było wcześniej żadnego chuja, to jest bardzo podniecające. I Tomek zabrał się najpierw do lizania jego otwora, a ja władowałem mu swojego chuja do ust i waliłem go w usta. Tomek nawilżył chuja i powoli, delikatnie zaczął wsadzać swoje monstrum. Marcin rozdarł się, jakbyśmy go co najmniej zarzynali, a następnie z całej siły ugryzł mojego chuja. Mnie jego gryzienie sprawiło zajebistą frajdę, bo bardzo to lubię. Tomek po paru chwilach wsadził mu już całego chuja i zaczął go jebać w dupsko. Marcin piszczał, ale nie wiedzieliśmy, czy z podniecenia, czy z bólu. Tomasz jebał go tak z dziesięć minut i potem zamieniliśmy się rolami. Teraz ja jebałem go w dupę, a Tomek rzucił się do jego nabrzmiałego chuja i zaczął mu robić laskę. Ja miałem troszkę zadanie ułatwione, ale i tak Marcin lekko się wydarł, gdy już mój chuj siedział w jego dupie. Ja nie byłem tak delikatny jak Tomasz, tylko przeszedłem do ostrego galopu. Marcin, o ...