-
Android
Data: 19.11.2019, Autor: MEM, Źródło: Lol24
... dłuższej chwili android rozsiadł się wygodnie na niej rozchylając nieco, oparte stopami o deski podłogi, nogi. Marta w mig wiedziała, o co mu chodzi. W moment klęczała miedzy nimi i znów biorąc go głęboko w usta, zdążyła tylko zarejestrować, że właśnie leci "Blau im Blau", Yvonne Catterfeld. Nie lubiła niemieckich piosenek, ten język nie nadawał się do śpiewu. Zresztą i tak go nie znała, więc nie wiedziała, co znaczą ich teksty, ale tę piosenkę lubiła i zapamiętała tłumaczenie znalezione kiedyś w internecie: "Dziś nie chcę nic robić, dziś chcę tylko być, zamykam drzwi przed światem, zostaję tutaj całkiem sama, (...) myśli uciekają, a za nimi ja bujam w obłokach...". Ponowny wytrysk w ustach w większości wypłynął z jej pracujących niemal idealnie w pionie ust. Android odsapnął głośno. - Dobrze się spisałaś, mała. - skwitował z uśmiechem. - Pora na deser – dodał wstając z kanapy i podchodząc do szafki w meblach. Marta wiedziała już, co teraz nastąpi. Tomek wyjmie z szafki lubrykant i zajmie się jej otworkiem. Patrzyła na niego z olbrzymim podnieceniem, widocznym na jej spoconej twarzy, pobrudzonej resztkami sztucznej spermy wokół jej ust, gdy powoli podchodził z buteleczką. Po czym jak posłuszna suczka odwróciła się, ustawiając się na kolanach przy kanapie i półleżąc na niej z wypiętym w oczekiwaniu tyłkiem. Obmacywanym teraz przez ubranie tyłkiem. To było chyba nawet przyjemniejsze niż bezpośredni dotyk skóry... Z błogością poddała się temu ...
... uczuciu... "Man! I feel like woman..." – mruknęła przeciągle jak kotka, powtarzając za płynącą właśnie z głośników Shanią Twain. Po pewnej chwili pieszczoty urwały się, a jej skórzana spódniczka została podciągnięta, odsłaniając gładko wydepilowany tyłeczek i czarne, koronkowe majteczki, które zasłaniały dostęp do jej groty. Pieszczoty pojawiły się ponownie. Ponownie znów ustały, gdy Tomek stanął za nią, by zdjąć z niej figi. Ona w tym czasie pozbyła się, upaćkanego wcześniej śliną, sweterka, odsłaniając plecy przyozdobione jedynie w stanik od kompletu z figami. Palce androida, z naniesionym na nich lubrykantem, zaczęły delikatnie smarować rowek między jej pośladkami. Przyjemnie rozgrzewający jej ciało lubrykant, rozluźnił ją do reszty, gdy palec z lubrykantem wszedł na chwilkę w jej otworek. Niedługo to trwało, a wraz z jego wyjściem z niej, Marta wiedziała, co zaraz nastąpi. Tomek ponownie stanął dokładnie tuż za nią, a jego penis wsunął się w jej wypięty tyłeczek, rozpychając ścianki dziurki, i powoli rozpoczynając jego posuwanie, podczas gdy dłonie androida błądziły po jej pośladkach i pieściły jej plecy. Wygięła się lekko jak kotka. - Lubisz to, suko, prawda? - wyszeptał jej namiętnie prosto do ucha i nie czekając na odpowiedź wyprostował się i sprawił jej solidnego klapsa w tyłek. - Lubisz? - Uwielbiam – jęknęła. Docisnął dłonią jej plecy, zmuszając ją do jeszcze mocniejszego wciśnięcia klatki piersiowej i brzucha w siedzisko kanapy. Posuwał ją mocniej, ale nadal ...