1. Onieśmielająca - 7 lat później cz. 4


    Data: 05.01.2020, Autor: ZicO, Źródło: Lol24

    ... moim członku, przytulając się do mnie z całej siły.
    
    Czułem, że i mój orgazm jest bliski. Ustawiłem klęczące dziewczyny obok siebie i zacząłem się przed nimi masturbować. Poczułem znajome ciepło. Mój penis zaczął drgać, a pierwsza salwa spermy wylądowała na cyckach Lori. Druga i trzecia rozdzieliły się na ich twarze oraz włosy, a czwarta wylądowała na idealnie płaskim brzuchu Mii. Dziewczyny dokładnie wyczyściły mojego członka, po czym oznajmiły, że mają samochód na parterze i ubrudzone spermą na imprezę już nie przyjdą. Wymieniliśmy się telefonami, po czym ubrałem się i zacząłem szukać Piotrka.
    
    Piotr
    
    W końcu go dostrzegłem. Sądząc po jego minie oraz obolałym chodzie, wiem do czego doszło z dziewczynami. No kto by pomyślał...
    
    - Matt. Bierzesz Nissana. Ja pojadę Mustangiem. Wracamy do domu.
    
    Wracając do domu, zauważyłem jak dobrze jeździ mu się moim nowym samochodem. Ucieszyłem się z tego powodu, mój plan wydawał się być jeszcze bardziej realny.
    
    - Zabrałem Cię ze sobą, żebyś mógł zobaczyć w jaki sposób możesz zarobić. - Oznajmiłem, gdy staliśmy już przed domem.
    
    - Nie mam nawet samochodu.
    
    - Już masz. - Wskazałem na srebrnego Nissana. Zamierzam na Tobie zarobić. Za pół roku startują uliczne ...
    ... mistrzostwa 3 dyscyplin. Chcę Cię tam wystawić. Do wygrania jest spora forsa.
    
    - Dlaczego sam nie pojedziesz? Widziałem jak jeździsz. Wygrałbyś to bez problemów.
    
    - Nie mogę. - Jego twarz zmarkotniała. - Dziś obiecałem sobie, że z tym kończę. Jesteś jedyną osobą z wyjątkiem Leny, która wie o moim podwójnym życiu. Nie mogę ryzykować, że coś mi się stanie. Chcę zostawić to dla córki...
    
    - Rozumiem. Kiedy zaczynamy? - Spytał się ze zrozumieniem.
    
    - Już dawno zaczęliśmy.
    
    Sylwia
    
    Ten weekend z dala od domu razem z Leną to było to, czego było mi trzeba. Znowu poczułam się jak nastolatka. Dyskoteki, sklepy z ciuchami, nocowanie w hotelu. To jest życie!
    
    Weszłyśmy do domu lekko pijane, starając się nie robić hałasu. Nie mogłyśmy opanować śmiechu, co było trochę trudne do zrealizowania. W końcu Lena oznajmiła, że musi do łazienki. Wykorzystałam ten czas, żeby zapalić światło i przeszukać półkę ze swoimi rzeczami. W stercie reklam i dokumentacji zauważyłam kopertę zaadresowaną do mnie. Otworzyłam kopertę i wyjęłam kartkę. U góry kartki przeczytałam drukowany napis: POZEW ROZWODOWY.
    
    /Dużo czasu musiało minąć, żeby udało mi się coś napisać. Mogę liczyć zatem na jakąś motywację do działania? ;).Pozdrawiam, ZicO! :> 
«12345»