1. Szczescie ma wiele imion cz. 4


    Data: 07.06.2020, Kategorie: Mamuśki Autor: intensive killer, Źródło: SexOpowiadania

    ... ostatniego razu. Kupiła gazetę i poszła przed siebie. Dogoniłem ją tuż za rogiem. Z bliska wydała mi się jeszcze bardziej seksowna. Blond włosy jak zawsze spięte, niebieska koszula i czarna spódnica sięgająca kolan. -Dzień dobry pani Ewo - zawołałem będąc kilkanaście metrów za nią. -A, witaj Arturku. Co u Ciebie? -Wszystko jak najlepiej. Idę właśnie do szkoły. -Szkoda, że dzisiaj mnie tam nie będzie. Musisz w końcu do mnie wpaść. -Nie omieszkam. Gdzie się pani wybiera? -Przydzielili mi dziś szkolenie. Nie mam wyjścia. -Jeszcze będzie okazja. -Aha, posłuchaj. Nie byłeś jeszcze u wszystkich pań prawda? -Prawda, prawda. -Niektóre się już niecierpliwią, liczą na Twoje odwiedziny. -Któraś się o mnie pytała? -Lucynka i Paulina. Gdy będziesz miał chwilę... -To chyba dziś będę miał tą chwilę. Będę się zbierał. -Niesamowicie mam ochotę Cię pocałować, ale tutaj nam nie wypada. Do zobaczenia. Odchodząc patrzyłem na nią. Wyglądała przecudnie, aż sam zaczynałem żałować, że się spotkaliśmy na ulicy. Trzeba było szybko zapomnieć i ruszać dalej. Wedle tego co powiedziała Ewa, czekały na mnie dwie śliczne brunetki. Pani Lucyna od zawsze uczyła polskiego w naszej szkole. Fajne babka na wycieczkach. Wyjątkowo sztywna na lekcjach. Nigdy nie było mowy o wyjściu na dwór jak było ciepło, albo o luźniejszej lekcji. W pamięci utkwiły mi również jej dwa wspaniałe atuty. Miała pokaźnego rozmiaru biust. Doskonale pasował do jej zgrabnej figury. Przy odpowiadaniu nie raz rzuciło się okiem w jego ...
    ... okolice. Sprawiała wrażenie chłodnej osoby. Przekroczyłem próg szkoły, pędząc do pokoju nauczycielskiego. Był pusty, więc po cichu wszedłem, aby sprawdzić grafik. -Nie skradaj się tak - rozległ się głos z drugiego pokoju - Powiedz lepiej o co chodzi. To była Karolina, sekretarka. Młoda dziewczyna która pracowała tu kiedyś stała się teraz młodą kobietą. Jak zwykle z kręconymi włosami i cieniem na powiekach siedziała za biurkiem. -Cześć, Karolino, szukam pani Lucyny. -Lucynka siedzi w 24. Miłej zabawy. -Wiesz, to chyba nie będzie tak od razu.. -Ja swoje wiem, nic się tu nie ukryje. To prawda co powiedziała. Pewnie każda z nich wie co robię z innymi. W końcu pracują tu tyle lat to i przyjaźnie się między nimi zawiązały. Będąc przed drzwiami znów zacząłem się denerwować. Robiłem to już tyle razy, ale przy nowej nauczycielce wymiękałem. Stawałem się wystraszonym uczniem, obawiającym się uwagi lub złej oceny. Zapukałem, otworzyłem drzwi i wszedłem. Pani Lucyna siedziała za biurkiem wypisując jakieś papiery. Włosy czarne jak smoła, krótkie, sięgające jedynie do karku, okulary na nosie, czarny sweterek i biała koszula pod nim. Moja polonistka wcale się nie zmieniła pomyślałem. Wstała i rzuciła surowe spojrzenie w moją stronę. -Kogo to moje oczy widzą - powiedziała wkładając papiery do szuflady - Dobrze, że w końcu do mnie trafiłeś. -Witam panią. Nie mógłbym pani pominąć. -No ja myślę. Gdybyś tak zrobił straciłbyś niesamowite przeżycia. Podejdź tutaj do mnie. Stanąłem przed nią, ona zdjęła ...
«1234...7»