1. Im dziksza klacz, tym ostrzejsza jazda


    Data: 08.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... wyroków, tuż nad nimi widniał wycyzelowany napis: Biały&Engelmann.
    
    Los chciał, że siedzibę opuszczała akurat filigranowa osóbka w zwyczajnym swetrze i zielonkawych spodniach, które mogły być modne dwadzieścia lat temu. Gdyby nie towarzystwo czterech ochroniarzy, którzy od napaści na Małgorzatę nie odstępowali jej o krok, nikt by nie uwierzył, że to Ewa Biała, figura numer jeden w kancelarii, a przy tym starsza siostra jego ukochanej.
    
    Krzysztof nie miał czasu na ułożenie planu. Wyszedł szybko z auta i podbiegł w jej kierunku.
    
    – Pani Ewo…? Pani Ewo!
    
    Stado goryli momentalnie stanęło w pełnej gotowości. Jeden fałszywy ruch, a zaaplikowaliby mu solidną dawkę wpierdolu. W porę zareagowała Ewa. Wystarczyło słowo, by mężczyźni w garniturach rozpierzchli się na bok i zrobili jej miejsce. Wyglądała, jakby zobaczyła ducha.
    
    – Co ty tu robisz?! – głos trząsł się jej jak galareta.
    
    Krzysztof pierwszy raz spotkał się z nią twarzą w twarz. Sprawiała wrażenie bezbronnej, w dodatku niczym nie przypominała postaci opisywanej przez ukochaną.
    
    – Szukam Małgorzaty, ja…
    
    – Musisz o niej zapomnieć. Wynoś się, rozumiesz?! – mówiła z przejęciem, upewniwszy się zawczasu, że nikt ich nie obserwuje. – Wynoś się stąd szybko i nigdy nie wracaj!
    
    Krzysztofa zamurowało. Stał z szeroko rozdziawionymi ustami, niezdolny do żadnej reakcji. Ewa Biała zawahała się. Chciała coś dodać, ale zamiast tego zniknęła za plecami ochroniarzy. Koniec rozmowy. Cała kolumna odeszła, a Krzysztof mógł ...
    ... tylko odprowadzać ją wzrokiem. Nie był na to przygotowany. Ona czuła strach, jakby to on, własnymi rękami, zrobił krzywdę Małgorzacie! Wiedział, że już na zawsze zapamięta jej oczy. Zeszklone jak u siostry, gdy zamykała przed nim swój świat.
    
    Wrócił zrezygnowany do domu. W pierwszym odruchu włączył telewizor, a zaraz potem wyciągnął z plecaka cały swój towar. Musiał przeliczyć działki, żeby oszacować, ile może na tym zarobić. Po długich minutach kalkulowania, jego uwagę przykuł głos dziennikarza:
    
    Wstrząsająca wiadomość z Trójmiasta. Dziś nad ranem w opuszczonym magazynie w porcie gdańskim znaleziono ciała trzech mężczyzn. Jak ustalili nasi reporterzy, ofiary to poszukiwany listem gończym obywatel Chin oraz dwaj Polacy, również znani organom ścigania. Prokuratura nie ujawnia szczegółów, podkreślając tylko wyjątkowo drastyczny charakter zbrodni…
    
    Woreczki z białym proszkiem natychmiast wypadły mu z rąk. Złapał się za głowę i zastygł w bezruchu. Czy to możliwe, by chodziło o kogoś innego? Takie zbiegi okoliczności po prostu się nie zdarzają. Mimo to Krzysztof nie mógł w to uwierzyć! Oczami wyobraźni widział, jak jajca tych zwyrodnialców robią za pokarm rybkom w Raduni, ale czy to nie byłoby zbyt piękne? Z emocji obszedł parę razy mieszkanie. Gdy wrócił przed ekran telewizora, początkową radość zastąpiła zdumiewająca pustka.
    
    Potrafił tylko marzyć o zemście, tymczasem ktoś inny spełnił jego fantazje i stanął w obronie Małgorzaty. Kto konkretnie? Nie miał co do tego ...