-
Przypadkowy nocleg
Data: 12.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... opierając swą głowę o ścianę. Pani Helena podciągała ku górze koszulę nocną, w którą byłem odziany. Odsłaniała kolejno moje nagie ciało, zatrzymując ten proces na wysokości moich sutków. – O, jaki twardy – oceniła twardość przyrodzenia, ujmując ją w dłoń. Zsunęła napletek z żołędzi bez trudu. Mój ptaszek po tych jej opowieściach i niedyskretnych pytaniach był na tyle wilgotny, że nie stanowiło to żadnego problemu. Palcami drugiej dłonie poczęła stymulować moje jądra. – O zobacys, będzie ci dobrze – zapewniła i rozpoczęła wykonywać ruchy posuwisto-zwrotne tą dłonią, która obsługiwała mą sterczącą pałkę. Po raz kolejny poddawałem się jej niecnym czynom. Podobnie jak wczoraj robiła to z wyczuciem. Bezwiednie poddawałem się działaniom. Delikatnie palcami swych palców macała moją mosznę. Ruchy drugiej z jej dłoni były coraz szybsze, acz nie posunęła się do tego, by przekroczyć linię tam, gdzie zsuwanie napletka sprawia ból. – O, będzie ci dobrze, zobaczysz – powiedziała, masturbując mnie. Patrzyłem, jak to robi. Widziałem, jak jej dłoń posuwa się raz ku górze, a raz ku dołowi. Wyprostowałem dłonie niezamierzenie, dotykając jej nogi. – A co, chce se pomacać? – zapytała. Nie odpowiedziałem nic. Nie po myśli było mi obmacywanie starej baby. Poczułem jak dłoń stymulująca moje jądra przestała to czynić. – No masz, jak chce – usłyszałem i poczułem, jak jej dłoń uchwyciła moją i nakierowała ją na udo. Moja dłoń dotknęła jej uda. Jej dłoń, też zwolniona ...
... ponownie poczęła pieścić moją mosznę. – Pani Heleno… – szepnąłem, czując, że za chwilę dojdę. – Dobrze, maleńki, dobrze – usłyszałem. Dobrze wiedziała, że wymawiając to, miałem na myśli, to, by przyśpieszyła ruchy. Zrozumiała to bez słów i ruchy stały się szybsze i bardziej energiczne. Głaskałem jej uda. – Pani Heleno … – wyszeptałem, czując, że moment orgazmu zbliża się wielkimi krokami. – No, dobrze, lez spokojnie – szepnęła, trzepiąc mi w dalszym ciągu fiutka. – Ooo och… ajjjjj – wyrzuciłem z siebie, zdając sobie sprawę, że za chwilę trysnę. Fala przyjemności przeszyła moje ciało, bezwiednie począłem poruszać biodrami. – Już – jęknąłem, w chwili, gdy poczułem, że ładunek nasienia za chwilę tryśnie ze sterczącego ptaszka. Orgazm przeszył moje ciało. Nasienie wytrysnęło ze wzwiedzionego fallusa. Nie widziałem, gdzie ląduje, przed tym przymknąłem oczy. – Już, dość – jęknąłem. – Oj jo cię wytrzepie jak mojego starego – usłyszałem w odpowiedzi i zdałem sobie sprawę, że po pierwszym strzale gospodyni nie zakończy swej pracy. – Ochhhh, ochach – jęczałem, a mój penis wypluwał kolejne porcje spermy, które teraz lądowały na moim brzuchu i dłoni pani Heleny. – Dobrze ci, no powiedz, dobrze? – zapytała w dalszym ciągu, drażniąc dłonią mego członka. – Taaa – szepnąłem z nutą rozkoszy w głosie. Kolejne fale przyjemności przeszywały moje ciało. Ciało drżało, ciepłe nasienie spływało po jej dłoni na mój brzuch. Czułem, jak penis staje się coraz ...