1. Strażniczka Bałtyku (XI) "Hydra"


    Data: 06.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... Wróciłeś, tak się bałam — usłyszałem od niej i poczułem, jak głaszcze moją twarz.
    
    — Co jest? Dlaczego nie wysłali śmigłowca? — zapytałem.
    
    — Pogoda się spierdoliła, burza piaskowa, nikt się z naszych nie podniesie — poinformował mnie „Akuła”.
    
    Wszystko się na mnie zwaliło. Niewyspanie, to, co do mnie dotarło, i to zdjęcie oraz pierścionek, który zobaczyłem. Nie, to nie mógł być jej wymysł, coraz bardziej jej wierzyłem i byłem na sto procent pewien, że to, co mi przekazuje to prawda.
    
    „Co ja mam teraz zrobić?”
    
    — Przepraszam, już wszystko dobrze — rzuciłem.
    
    — Nie przepraszaj, wrzucono na ciebie cholerną odpowiedzialność. Sam był pierdolnął na zawał lub udar. Za dużo naraz i w krótkim czasie — „Locha” był na swój sposób kochany.
    
    — Kurwa, nigdy takiego cię nie widziałem. Szacunek kamandir. Chujowo będzie, jak odejdziesz i zajmiesz miejsce Fiodora — więc i oni wiedzieli, że mam odejść, no grubo.
    
    — „Priom”, nie dziel skóry na niedźwiedziu — odparłem.
    
    „Locha” pochylił się nade mną, zbliżył usta do mojego ucha.
    
    — A ona to się chyba w tobie zabujała, musiałem ją siłą odciągać od ciebie — szepnął tak cicho, że tylko ja to mogłem usłyszeć.
    
    Skrzywiłem się, najwyraźniej przeginała, nie zdając siebie sprawy, że tak nie można. Po pierwsze, wcześniej czy później stosowny meldunek trafi do dowództwa. Gdy nie wiedziałem tego, co teraz, to nie było obaw. Kolejna dawka serum prawdy, hipnoza i chuj wie, co jeszcze. Skończę kurwa w najlepszym wypadku w kolonii ...
    ... karnej, a moja rodzina, kochane córeczki, żona?
    
    Tak, kurwa teraz mi się o żonie przypomniało, a jak z Polką kopulowałem to co? Chwila przyjemności z rozumem w dupie? Ciągnęło mnie do Klaudii jak rybę do wody. Robiłem wiele podłych rzeczy w służbowym życiu. Tak, w służbowym, ale nie w prywatnym, nie w stosunku do kochających mnie osób.
    
    „Kim ja jestem? I co ja mam teraz kurwa zrobić?” – setne pytanie i brak odpowiedzi.
    
    W Polsce ona i wymarzony syn, tu w Rosji kochająca żona i córki. Najchętniej sklonowałbym się, tylko, gdzie wysłałbym tego klona? Do Polski, czy do Rosji?
    
    „Jebnę za chwilę, chuj mnie strzeli jasny”.
    
    Podniosłem się na łokciach, a potem powoli wstałem i usiadłem na drewnianej ławce. Dopiero teraz zauważyłem, że za nami jedzie druga ciężarówka.
    
    — Syryjczycy i nasi z morskiego specnazu — rzucił „Buran”, uprzedzając moje pytanie.
    
    — Gdzie jedziemy? — zapytałem.
    
    — Najbliższa baza Syryjczyków, tam przeczekamy do rana — usłyszałem w odpowiedzi.
    
    — Wracamy wszyscy, wodzu. Zadanie wykonane, a to najważniejsze — „Akuła” najwyraźniej chciał mi się przypodobać.
    
    Koszary syryjskiego batalionu zmechanizowanego, kilkadziesiąt kilometrów od miejsca ostatniej akcji, kwadrans później.
    
    Byłem zaskoczony, że syryjski podpułkownik dowodzący bazą czekał na nasz przyjazd. Doszedłem do siebie, czułem się już lepiej, choć ta kolejna chwilowa niedyspozycja mnie przerażała. Może „Locha” miał rację — spadło na mnie za dużo w zbyt krótkim czasie. Nie znał jednak całej ...
«12...161718...23»