-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... monologu. – To, że cię tu zaprosiłam, nie wynika z faktu, że szukam faceta i chcę się z nim spotykać. Jesteś tutaj z przypadku, gdybyś nie napatoczył się na parkingu, pewnie nigdy byśmy się nie zobaczyli. Ale przyszedłeś, więc wytłumaczę ci zasady, które tu panują. Rozwiązanie jest jedno, dostosowujesz się albo żegnamy się, nie czujemy do siebie żalu i nie mamy pretensji. Zatrzymałam się na chwilę i napiłam się drinka. – Każdy przychodzi tutaj z własnej, nieprzymuszonej woli – kontynuowałam – więc jeśli czujesz się do czegoś zmuszany albo nie będziesz zgadzał się z tym, co robimy, w każdej chwili możesz powiedzieć stop i po prostu wyjść. Widziałeś, co robiłam z Pierwszym w samochodzie, prawda? To samo, tylko w dużo bardziej komfortowych warunkach robimy tutaj. Wspólnie. Kocham się jednocześnie z obecnymi tutaj mężczyznami. Czasem skład osobowy zmniejsza się i niekiedy pojawiają się kobiety. Jeśli chcesz czerpać przyjemność z naszego spotkania, rozluźnij się i pogadaj chwilę z pozostałymi chłopakami. Przyniosę ci drinka. Możesz mówić do mnie Ewa, a ty będziesz nazywany Czwarty. Trzeci, łysy z brodą jak drwal, wyjaśni ci dlaczego. – Pocałowałam go w policzek i poszłam do kuchni. – Myślisz, że to dobry kandydat? – Usłyszałam za sobą głos mojej „prawej ręki”. – Tak – odparłam, wrzucając lód do szklanki – intuicja dotychczas mnie nie zawodziła i tym razem czuję, że trafiłam z wyborem. I nie rób tej swojej miny. – Jakiej miny? – No tej z serii „pierdolisz ...
... głupoty, dziewczynko”. Przecież wiesz, że zawsze biorę pod uwagę twoją opinię, ale decyduję sama. – Naprawdę? Jakoś nie czuję tego, żebyś brała pod uwagę to, co mówię – rzucił wściekłym, chłodnym tonem i wyszedł do pokoju. Ma fochy, jak baba, bo chyba nie jest o mnie zazdrosny? Jeśli tak to ma poważny problem. Wiem, wiem – pozbawiona uczuć egoistka, nastawiona na hedonizm i seksualną konsumpcję. Powtórzę po raz kolejny – mam to gdzieś. To ja ustanawiam zasady, jeśli komuś się to nie podoba, droga wolna. To tyczy się również Pierwszego, nawet on nie podlega pod specjalne kryteria. Drink dotarł do Czwartego, który wydawał się rozluźniony i dyskutował o czymś zawzięcie z Drugim i Trzecim. Pierwszy wraz z Piątym palili na balkonie. Też miałam ochotę na papierosa, ale w samotności, więc poszłam do kuchni i przy otwartym oknie w relaksującym tempie ćmiłam cienkiego mentola. Prawie skończyłam, kiedy poczułam z tyłu ręce chwytające moją pupę. Trzeci zostawił kolegów i najwyraźniej szukał damskiego towarzystwa. – Znudziły ci się pogaduszki? – zapytałam niewinnie, odwracając się do niego. – Jak widać – odparł, łapiąc mnie za piersi. Sutki stwardniały pod wpływem jego dotyku, a między nogami czułam pulsujące ciepło. – Mam ochotę spróbować twojej cipki. – Pocałował mnie z języczkiem. Spodnie, pod którymi byłam naga, spadły na podłogę. Podniósł mnie i posadził na blacie, a jego język zaczął powolny kurs w górę wzdłuż wnętrza moich ud. Złapałam go za dłonie i przesunęłam ...