-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... podejmować teraz decyzji, chociaż perspektywa pójścia z nim gdziekolwiek wydawała się przyjemna i kusząca. To jednak i mimo wszystko złamałoby zasady, którymi się kieruję, a kiedy raz się je złamie, kolejne odstępstwo przychodzi łatwo. Za łatwo. – Pomyślę – powiedziałam po chwili ciszy – porozmawiamy za kilka dni. Dzień później sprawy w pracy uspokoiły się, więc postanowiłam wziąć kilka dni urlopu i odpocząć. Nie potrzebowałam tam towarzystwa, zwłaszcza po tym, co ostatnio się wydarzyło. Obrałam kierunek na Łódź, gdzie odbywały się targi erotyczne i zrobiłam zakupy do sypialni, poza tym chciałam się trochę zrelaksować i odpocząć od Warszawy. Do Łodzi pojechałam pociągiem. Przyznam, że bawiłam się świetnie. Lubię to miasto, jestem rodowitą warszawianką, ale praktycznie z każdego miejsca, w którym spędzam czas wolny poza Warszawą, mam dobre wspomnienia. W Łodzi żyje się dwa razy wolniej, a ludzie są milsi i nie tak skoncentrowani na sobie. Gdybym nie urodziła się w stolicy, pewnie tam chciałabym mieszkać. Targi trwały kilka dni. Przez ten czas zdążyłam zaopatrzyć się w kilka ciekawych sprzętów i późnym wieczorem zmęczona i zadowolona zasnęłam w hotelowym łóżku. Po śniadaniu zadzwonił do mnie Pierwszy. Boże, to już tydzień?! Ale ten czas leci. – Cześć. Miałem dzwonić, gdzie jesteś? – Rozległ się niski głos w słuchawce. – No hej. Jestem w Łodzi. I dzisiaj wracam do Warszawy. – W Łodzi? – Tak. Pojechałam na targi erotyczne, poza tym chciałam ...
... odpocząć. Od was, od pracy i od Warszawy. – I co, udało się? – Tak, chociaż zaczynam już tęsknić za stolicą i codzienną rutyną. W słuchawce zaległa chwilowa cisza. – Czym wracasz? – Mam bilet na pociąg za trzy godziny. – Będę przejeżdżał przez Łódź, jeśli chcesz, mogę cię zabrać ze sobą. – Dobrze – odparłam po chwili zawahania. Ciekawe, czy faktycznie przejeżdża, czy będzie „przejeżdżał”, bo ja tu jestem. – Przyjedź, jeśli chcesz. – Podałam mu adres hotelu. – Będę za około godzinę. – W słuchawce zaległa cisza. Cały Pierwszy, ciężko zorientować się, o czym myśli i co ma w głowie. Przed jego przyjazdem wpadłam na iście szatański pomysł. Autostrada którą jechaliśmy, była świeżo wybudowana przed piłkarskim Euro, na którego punkcie wszyscy z wyjątkiem mnie mieli fioła. Założyłam sandałki, żółtą bluzeczkę oraz krótkie, dość luźne szorty w kolorze granatowym, pod którymi oczywiście nie miałam nic. Około dwadzieścia minut po wyjeździe z Łodzi zmieniłam pozycję tak, że szorty rozsunęły nogawki, a Pierwszy kątem oka musiał dostrzec włoski na cipce i jej różowe wargi. Kiedy spojrzał we właściwe miejsce, o mało nie zjechał z drogi. Lewą ręką trzymał kierownicę, a prawą włożył mi między nogi i zaczął bawić się płatkami przez materiał szortów, przesuwając po nich palec i chwilami zanurzając się między nie. Raz głębiej, raz bardziej płytko. Marzyłam o tym, aby jego palec znalazł się jak najszybciej w moim wnętrzu, ale on jak na złość (i pewnie czując, jak bardzo jestem ...