-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... podniecona), celowo zwlekał i drażnił. Po moim podbrzuszu i kroczu rozlewało się ciepło, zerknęłam na okolice jego rozporka – wypukłość w spodniach powiększała się w szybkim tempie. – Chcę cię przelecieć. Teraz. – Wychrypiał. – Na tym odcinku nie można się zatrzymać, punkty obsługi pasażerów nie są jeszcze wykończone. – Wysunęłam język i uśmiechnęłam się prowokująco. Niech wie, że powinnam być dla niego ważniejsza od jakiejś Marty. Poza tym celowo wybrałam ten fragment autostrady, żeby się z nim droczyć. Nie mógł się ze mną bzykać i to musiało być dla niego koszmarne uczucie. Wściekły, lecz jednocześnie podniecony, niespodziewanie wsunął palec do wnętrza. Jęknęłam i rozsunęłam bardziej uda, żeby ułatwić mu zadanie. Pracował powoli dwoma palcami, raz na jakiś czas wkładając je do środka, wiedziałam, że było mu cholernie niewygodnie, ale nie odezwał się nawet słowem. W samochodzie było słychać mój ciężki, coraz szybszy oddech oraz odgłos ręki Pierwszego pocierającej moje źródełko rozkoszy. Ciekawe, czy ci wszyscy ludzie w samochodach, którzy nas mijają, mają świadomość, co się tutaj dzieje. – Wpadająca do głowy myśl podnieciła mnie nie na żarty. Pierwszy, czując reakcję, przyspieszył, a mój oddech zmienił się w błagalny jęk. – Nie waż się teraz przerwać – zażądałam i zamknęłam oczy. Orgazm, który powoli zaczął kiełkować gdzieś w okolicach kręgosłupa, był blisko, ale jednocześnie daleko. Moje myśli zmieniały się niczym w kalejdoskopie i stawały się coraz ...
... bardziej sprośne. Wyobrażałam sobie jego wielkiego, pokrytego siateczką żył kutasa wsuwającego się i wysuwającego wewnątrz mnie. Marzyłam o tym, żeby przeleciał ostro i skończył w moich ustach, a ja wypiłabym wszystko do ostatniej kropelki. Zaczęłam zastanawiać się, czy nie mogąc mnie zerżnąć, spontanicznie spuści się w spodnie. Żelazna obręcz zaciskała się coraz mocniej wokół moich bioder, zaczęłam drżeć, gwałtownie złapałam i ścisnęłam jego dłoń, która pracowała w wariackim tempie. Chwilę później wszystko rozpadło się na kawałki, przycisnęłam ją do cipki i przeżyłam fantastyczny orgazm w fotelu samochodu. Uspokojenie oddechu zajęło mi dłuższą chwilę. Kiedy otworzyłam oczy, Pierwszy prowadził, nie patrząc na mnie. Prawa dłoń, spoczywająca na kierownicy cała błyszczała od śluzu. Wyglądał cudownie i był cholernie seksowny. – Zapamiętam na zawsze twój obraz, rozpalonej i siedzącej z lubieżną, zadowoloną miną – rzucił, wpatrując się we mnie przenikliwie. Przeciągnęłam się jak kotka i mruknęłam w odpowiedzi. – Jesteś bardzo piękna – dodał. Zrobiło mi się bardzo miło i ciepło, nie pamiętam, kiedy ktoś, na kim mi zależy, mówił tak do mnie. Mam świadomość, że mężczyźni oglądają się za mną, ale zwykle patrzą na jak na obiekt do pieprzenia (w sumie nie daję im zazwyczaj pretekstu, żeby widzieli mnie inaczej). A w jego wzroku było coś. Coś, co powodowało, że… Czy on był we mnie zakochany? Nie, to niemożliwe. Musiałam jednak przyznać, że naprawdę mi się podobał. ...