1. Nimfomanka


    Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... Bardzo lubiłam go za śmiech, opiekuńczość, a jednocześnie ten image twardziela. Czułam, że to tylko maska.
    
    Tylko co jest pod nią?
    
    Rozważania na ten temat postanowiłam odłożyć na później. Do Warszawy był jeszcze spory kawałek, więc zajęłam się zawartością jego spodni – przecież po tym co dla mnie zrobił, nie mogłam go tak zostawić. Kiedy wsunęłam rękę w slipy, od razu poczułam, że jego kutas wciąż jest bardzo twardy. Pewnie, gdybym teraz wypięła przed nim pupę, spuściłby się po kilkunastu ruchach. Rozsunęłam rozporek, nachyliłam się i zaczęłam lizać główkę, biorąc ją co kilka sekund do ust i wpychając sobie niemal do końca. Czułam, że Pierwszy jest bardzo podniecony moim wcześniejszym występem, więc przyspieszyłam, a po chwili sperma wystrzeliła mi prosto w usta. Zacisnęłam wargi na nasadzie członka, pozwalając mu opróżnić się, a później połknęłam wszystko, co do kropelki. Przez chwilę zlizywałam jeszcze nasienie z główki, po czym usiadłam w fotelu, prowokacyjnie oblizałam usta, rzucając "mniam" i oznajmiłam:
    
    – Ok, skoro nie rozbiliśmy się po drodze, kiedy nie mogłeś się powstrzymać od grzebania w moich szortach i emocje są już za nami, pozwól, że trochę się zdrzemnę.
    
    – Czuj się jak u siebie. – Nikły uśmiech na jego wargach zdradzał, że bardzo mu się podobało. – Obudzę cię, jak będziemy na miejscu.
    
    Do Warszawy dotarliśmy bez przeszkód. Długo wiercił mi dziurę w brzuchu w sprawie koncertu, aż w końcu zgodziłam się z nim pójść. Miał nadzieję, że zaproszę go do ...
    ... siebie, ale chciałam być sama i grzecznie, acz stanowczo podziękowałam mu za transport, atrakcje w trakcie jazdy i umówiłam się z nim za dwa dni. W domu długo myślałam na temat koncertu.
    
    W sumie co mi szkodzi? – Postanowiłam – Przecież to nie zaręczyny, tylko zwykły koncert.
    
    To randka, naiwna cipko. – Zaśmiał się głos w mojej głowie. – Sama siebie oszukujesz, a doskonale wiesz, że on ci się podoba i chciałabyś z nim być.
    
    Nie dało się ukryć, że to randka, a ja? No cóż, łamię zasady, których tak się trzymałam i sama je określiłam.
    
    ++++++
    
    W ten sposób docieramy do miejsca, gdzie kończą się wspomnienia, a zaczyna rzeczywistość.
    
    Jest początek sierpnia, jadę dzisiaj do pracy, spodziewając się awansu. Ale to nie jest najważniejsze, mimo obiecanej sporej podwyżki czuję się, jakby to nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Zwykle opanowana i mało podatna na emocje, dzisiaj jestem nerwowa jak nigdy.
    
    Po raz kolejny śnił mi się Pierwszy. Całował mnie, trzymaliśmy się za ręce, jakbyśmy byli parą. Prawdziwą parą, a nie partnerami do seksu. Nasz obecny związek, bo tak śmiało możemy określić stan uczuć, który jest między nami, to seksualne Friends with Benefits, bez tego gówna, związanego z chodzeniem do kina, na randki i tak dalej. Czysty seks.
    
    Nie chcę się przed sobą do tego przyznać, ale coś do niego czuję. I wygląda to na poważną sprawę, bo on chyba do mnie też.
    
    Co mam robić?
    
    Nie mam pojęcia. Zaczynam się w tym wszystkim gubić.
    
    I chyba nadszedł czas, żeby ...
«12...212223...40»