1. Nimfomanka


    Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... nie chciałaś się pojawić. Potem wypytałem ochroniarza w budynku, gdzie masz mieszkanie, czy wie, co się z tobą stało. Oczywiście nie wiedział.
    
    – Byłem poważnie zaniepokojony. – Mówił coraz szybciej, co było dziwne, jak na niego, Pierwszy nigdy nie poddawał się emocjom, a przynajmniej tego nie okazywał. – Więc rozszerzyłem poszukiwania na szpitale, komisariaty. Godzinę później dostałem informację, że do szpitala przy Banacha przyjęto młodą kobietę z raną uderzeniową głowy. Pobieżny opis zgadzał się, więc przyjechałem jak wariat, łamiąc po drodze wszystkie przepisy. I znalazłem cię tutaj.
    
    Miałam rację, jeszcze nigdy nie widziałam go takiego.
    
    – Dziękuję ci, jesteś kochany. – Mój głos nabrał nieco mocy. – Ile czasu tu siedzisz? – Spoglądałam w jego zmęczoną twarz.
    
    – Kilka godzin, ale to jest nieważne. Najważniejsze, że nic ci się nie stało.
    
    – A co tak naprawdę się wydarzyło? – Próbowałam unieść trochę głowę, żeby na niego patrzeć, ale ból wygrał i poddałam się. – Wychodziłam do pracy i nagle obudziłam się w szpitalu.
    
    – Dostałaś po głowie od złodzieja na parkingu, złapali go kilometr dalej. Debil uciekał na piechotę, chciał ukraść ci samochód, ale wystraszyli go przechodnie.
    
    Mój mózg pracował już na nieco szybszych obrotach i w układance opisanej przez Pierwszego pojawiły się pewne niejasności.
    
    – Coś mi się tutaj nie zgadza – stwierdziłam, patrząc na niego – przecież nie wiesz, jak się nazywam. Jakim cudem wszyscy tak łatwo udzielali ci informacji o mnie? ...
    ... Nie jesteś rodziną, obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych. – Poczułam się nieco lepiej i wróciła stara, dobra Edyta.
    
    Pierwszy bez słowa wyciągnął legitymację policyjną. Zatkało mnie.
    
    – Jesteś...gliną? – Wydukałam zszokowana. – Sprawdzałeś mnie? Mieliśmy o sobie niczego nie wiedzieć – stwierdziłam po chwili oskarżycielskim tonem i syknęłam z bólu. Cholerna głowa!
    
    – A jakbyś się zachowała na moim miejscu?! Niczego o tobie nie wiedziałem, oprócz znajomości adresu, pod którym się spotykaliśmy. Domyślałem się, że stało się coś złego i nie miałem innego wyjścia. – Powiedział z naciskiem – Sprawdziłem cię dopiero po zaginięciu. Wcześniej, mimo że miałem wielokrotnie taką szansę, uszanowałem twoją prywatność i umowę między nami. – Próbował wziąć mnie za rękę.
    
    – Nie. – Zabrałam dłoń.
    
    Bez słowa wstał, żeby dać mi wody. Podziękowałam i wypiłam połowę, a kubeczek odstawiłam na szafkę obok łóżka. Byłam na niego trochę zła, ale bardziej udawałam złość przed sobą, niż faktycznie się na niego gniewałam. W końcu czy szukałby mnie po całej Warszawie, a później siedział kilka godzin przy łóżku szpitalnym, gdyby chciał mnie po raz kolejny przelecieć? Przecież to przejaw czegoś więcej, niż chęci ulżenia lędźwiom, musiałam przyznać, że coś nas łączy i przyszło mi do głowy, że gdybyśmy znaleźli się w odwrotnej sytuacji, zrobiłabym dla niego to samo.
    
    Boże, czy ja go naprawdę kocham? – Na myśl o nim czułam motylki w brzuchu. Kiedy ostatni raz odczuwałam coś podobnego? Ostatni ...
«12...232425...40»