1. Nimfomanka


    Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... pozostała poważna. Domyślałam się celu rozmowy i byłam solidnie wystraszona, że coś może pójść nie tak.
    
    – Bardzo mi na tobie zależy i chciałbym – zawiesił na chwilę głos i spojrzał na mnie – chciałbym, żebyś mi w końcu o sobie opowiedziała. Kim tak naprawdę jesteś i byłaś, dlaczego robisz sobie to, co robisz. Setki pytań krąży po mojej głowie bez odpowiedzi. Kiedy cię poznałem, poczułem, że jeden z klocków w układance wskoczył we właściwe miejsce. Jest ich więcej i muszę spróbować dopasować pozostałe.
    
    Gula w gardle rosła i rosła. Nerwowo przełknęłam ślinę i odwróciłam wzrok.
    
    – Pewnie nie zwróciłaś uwagi, ale za każdym razem, kiedy zapraszałaś Piątkę do siebie i uprawialiśmy seks, byłem przy tobie. Nie z powodu zazdrości, chociaż pod koniec naszych spotkań zaciskałem zęby i cierpiałem. Po naszym pierwszym spotkaniu postanowiłem, że będę się tobą opiekował i może w przyszłości… – urwał.
    
    Milczeliśmy oboje. Nerwowo zagryzając wargi, próbowałam zatamować płynące po policzkach łzy. Bezskutecznie.
    
    – Widziałem, że jesteś szczęśliwa i nie chciałem stracić tej namiastki związku, jeśli można nazwać związkiem to, co między nami się wydarzyło – kontynuował – gdybym powiedział ci wcześniej, co do ciebie, czuję, że straciłbym cię bezpowrotnie. To chore, z psychologicznego punktu widzenia i tworzenia związków, próbuję związać się z tobą, kiedy ty masz swoje problemy, o których nie mówisz, a ja swoje, o których ty również nie wiesz.
    
    Zaskoczyła mnie jego analityczna ...
    ... wypowiedź. Tak, był policjantem, a dobry glina (nie krawężnik, wypisujący mandaty) musi być świetnym psychologiem. Najwidoczniej mój kochanek nim był, a przynajmniej sprawiał takie wrażenie ostatnią wypowiedzią.
    
    – Wiem, że nie jestem ci obojętny i zależy ci na mnie, chociaż próbujesz to ignorować i żyć tak, jak do tej pory.
    
    Płakałam. Obraz zamazał się, na szczęście noszę doklejane, sztuczne rzęsy, więc nie było problemu z rozmazaniem makijażu. Podał mi chusteczkę, dmuchnęłam kilka razy i znowu się rozpłakałam.
    
    Każdy z nas ma swoim życiu wydarzenia, które zakopuje głęboko w pamięci, mając świadomość, że kiedyś je przeżył, ale nie chce więcej do nich wracać. A teraz pojawił się on wszystko i wywrócił do góry nogami. Mimo iż upłynęło sześć lat to, co się wydarzyło było dla mnie wciąż zbyt trudne i bolało, tak cholernie mocno bolało!
    
    Zdawałam sobie jednak sprawę, że jeśli mamy zrobić kolejny krok Pierwszy musi poznać całą prawdę.
    
    – Zgoda – odparłam, pochlipując – ale zrobię to tylko raz i więcej tego nie powtórzę. To wciąż bardzo mnie boli.
    
    +++++++++
    
    ++++++++++
    
    Ciepły wiatr owiewa moją zalaną łzami twarz.
    
    – Miałam dwadzieścia siedem lat, a moje życie legło w gruzach. Straciłam dom i nienarodzonego synka, a mąż okazał się alkoholikiem i zwierzęciem niegodnym życia. Lekarze powiedzieli mi, że najprawdopodobniej nigdy nie będę mogła mieć dzieci. – Znowu zaczęłam płakać.
    
    Pierwszy ujął mój podbródek i przybliżył swoją twarz do mojej.
    
    – To nie twoja wina. – ...
«12...262728...40»