-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... całą noc. Rano postanowiłam, że już nigdy nie zwiążę się uczuciowo i mężczyzn będę traktować jak obiekty do pieprzenia. Tak wydawało się dużo łatwiej i jak się okazało – równie przyjemnie. A ty wszystko popsułeś. – Uśmiechnęłam się słabo. – Co się z nim stało? – Zmienił nagle temat. – Z kim? Z tym chłopakiem? Nie mam pojęcia. – Nie z chłopakiem, z twoim mężem. – Z Adamem? Dostał wyrok, nieumyślne zabójstwo, nie wiem, ile lat. Wierz mi, że po tym, co zrobił, nie miałam ochoty na żadne wiadomości na jego temat. Podobno odsiedział sześć i wyszedł za dobre sprawowanie. Sąd nakazał mu zapłatę odszkodowania i zakazał jakiegokolwiek kontaktu ze mną. Spłacił mnie od razu – miał dobrą pracę, w której zarabiał mnóstwo pieniędzy. Z tego, co wiem, to siedzi gdzieś w Anglii. Mógłby nie istnieć i świat byłby lepszy bez tego bydlaka. Patrzyłam na statek, przepływający niedaleko nas. – Zawsze lubiłam seks, nawet z Adamem. Zaskakiwałam go różnymi pomysłami w łóżku, ale on był egoistą i zaspokajał zazwyczaj tylko siebie. Po wszystkim zasypiał, a ja masturbowałam się niezaspokojona. – Zniżyłam głos do szeptu. – Czasem było przyjemnie i potrafił zachowywać się jak troskliwy mąż, ale bardzo rzadko. Parsknęłam śmiechem. Marek patrzył z zaciekawieniem. – Opowiedz mi. – O czym? – Spojrzałam zdziwiona, nie rozumiejąc. – No o tej sytuacji. – O jakiej sytuacji? – Tej, o której myślisz. – Przewiercał mnie wzrokiem. – Mareczku. – Pierwszy raz zwróciłam się do ...
... niego po imieniu. Dziwnie, ale przyjemnie. Czułam lekkie łaskotanie we wnętrzu. Każdy centymetr ciała krzyczał jednym słowem, „miłość”. – Chcesz, żebym opowiedziała ci o seksie z moim byłym? Przecież to jest popieprzone, nawet jak na nasze standardy. – Zaśmiałam się, na co on również lekko się uśmiechnął. – To było kiedyś, przede mną, gdybym był zazdrosny o twoją przeszłość, świadczyłoby to o mojej niedojrzałości. – Podsumował, zaskakując mnie po raz kolejny. I dostał kolejnego plusa. – Może i jestem popieprzony, ale chcę cię poznać, z tej strony również. – No dobrze. – Zawahałam się. – Ale uprzedzam, że to jest obrzydliwa historia. – Lubię obrzydliwe historie, jedziesz maleńka. – Uśmiechnął się po raz kolejny, a ja zaczęłam mówić. +++++++++++ Naga klęczę przed Adamem, który stojąc, opiera się tyłkiem o stół. Jego kutas wojowniczo sterczy przed moją twarzą. Droczę się z nim, całując uda dookoła penisa, brzuch i okolice pępka. – Weź go do ust, to będzie nagroda. – Słyszę, prowokująco liżąc jądra i trzon. – Przelecisz mnie porządnie? – Pytam, patrząc na niego z pożądaniem. – Jeśli się spiszesz, to zerżnę cię tak, że zapomnisz, jak się nazywasz. – Jęczy, próbując wepchnąć mi go do ust. Łapczywie łapię penisa wargami i słyszę jęk męża. Liżę go i wkładam coraz głębiej do gardła, moje ręce również nie próżnują – lewą masuję jądra, a prawą poruszam wzdłuż nasady członka. Chyba mu się to podoba, bo jego oddech przyspiesza coraz bardziej i w końcu przechodzi w ...