-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... oberwać solidnie po głowie. – Dodał, patrząc na mnie z troską. – Wiesz, że jesteś jedynym światłem w moim zasranym życiu? Odkąd poznałem cię, wszystko się zmieniło. Zaczęło mi się lepiej układać w pracy, a mój brat od razu wyczuł, że mam kobietę. – Powiedziałeś mu o nas? – Powiedziałem, że się z kimś spotykam, ale przedstawię mu ciebie, jak będziemy oboje gotowi – Zamilkł. Patrzyłam na niego, niemal nie oddychając. W szpitalu miałam dużo czasu na przemyślenia. Zastanawiałam się nad jego zachowaniem i przyczynami spotykania się z kimś takim jak ja, w związku, w którym nie ma praktycznie żadnych uczuć, tylko seks. Miałam pewne podejrzenia, ale nie byłam do końca pewna. On też nosił w sobie ból, który instynktownie wyczuwałam. – Muszę coś wiedzieć, tylko odpowiedz mi szczerze – poprosiłam. – Powiedziałeś bratu, że przedstawisz mnie, jak oboje będziemy gotowi. W moim przypadku to zrozumiałe, ale ty? Czuję, że ciebie życie też ciężko potraktowało, inaczej nie związałbyś się z kimś takim jak ja. Byłeś żonaty? Pokręcił głową. – Zostawiła cię? – zapytałam po chwili zawahania Zaległa długa cisza. Patrzył na rzekę, zaciskając mocno szczęki. W końcu zaczął. – Oprócz ciebie jest jedna kobieta, którą kochałem bezwarunkowo i zrobiłbym dla niej wszystko. To było kilka lat temu. Pracowałem wtedy dorywczo z bratem, remontując mieszkania, żeby mieć pieniądze na studia, imprezy i tak dalej. Remontowaliśmy pokoje lub całe lokale głównie młodym dziewczynom, które nas ...
... sobie wzajemnie polecały. Oczywiście zajmowaliśmy się nie tylko remontami, pieprzyliśmy je, aż trzęsły się ściany. – Puścił do mnie oko. Zamurowało mnie doszczętnie. – Niezłe było z ciebie ziółko. – Zaczęłam się śmiać. – Hej, to o to ci chodziło, kiedy mówiłeś, że twoje życie było nieco podobne do mojego. Przemilczał mój komentarz, uśmiechając się pod nosem. – Pewnego dnia trafiliśmy do Justyny, tak miała na imię. Czekałam na ciąg dalszy. – I? Milczał. – Nie wykręcisz się tak łatwo. – Chwyciłam go za rękę. – Musisz mi powiedzieć. W dalszym ciągu nie odpowiadał. – Dobrze, sama tego chciałaś – Wymusiłam na nim ciąg dalszy, wbijając w niego wzrok. – Justyna mieszkała sama, miała około trzydziestu lat. Jej mąż siedział od trzech miesięcy w Stanach na kontrakcie z pracy, a ona była w ciąży. Dowiedziała się już po jego wyjeździe. – Brakowało jej seksu. Sama wiesz o tym najlepiej, więc nie muszę ci mówić, że zazwyczaj kobiety w ciąży mają większe potrzeby, tracą równowagę hormonalną i tak dalej. Ogólnie rzecz biorąc była mocno napalona – kontynuował, słuchałam w milczeniu, patrząc na wodę, ale nie puszczałam jego ręki – i napatoczyłem się ja, razem z bratem. Od samego początku mnie pociągała, a splot okoliczności sprawił, że ona… też coś do mnie poczuła. Widziałem, że gdyby nie fakt, że jest mężatką… – urwał. – Kochaliśmy się, z początku we dwójkę, a później dołączył do nas Rafał. – Twój brat? – upewniłam się. Kiwnął głową na znak zgody – ...