-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... lubię i między innymi dlatego Pierwszy tak mnie pociąga. – Idę się wykąpać, czuj się jak u siebie. – Lekkim krokiem podążyłam w kierunku łazienki, zrzucając po drodze koszulę na podłogę. Czułam jego wzrok na swojej pupie i byłam pewna, że na patrzeniu nie skończymy dzisiejszego poranka. Kąpiel odświeżyła mnie i dodała energii. Kiedy wyszłam ubrana w koszulkę na ramiączka i szorty, Pierwszy stał tyłem do mnie, wyglądając przez okno w salonie. Muszę zaznaczyć, że w tamtym czasie mieszkałam w jednym z drapaczy chmur w centrum Warszawy, a okno nie było nędznym okienkiem na pół metra, jak na osiedlu „Za Żelazną Bramą”, a ścianą wzmocnionych szyb, od podłogi do sufitu. Widok był niesamowity i nie dziwię się, że nie mógł oderwać wzroku od krajobrazu na zewnątrz. Stanęłam za nim i przytuliłam się, obejmując go rękami na wysokości żeber, a moje dłonie powoli zjechały w dół. – Byłeś pod prysznicem? – Szepnęłam prosto do jego ucha. Kiwnął twierdząco głową. Pytanie było zasadne, ssanie kutasa po całonocnym bzykaniu, to średnia przyjemność, zwłaszcza że kończył dwa razy we mnie… Włożyłam dłonie do jego kieszeni i zaczęłam bawić się jądrami oraz penisem, czując, jak staje się coraz większy. Oddech Pierwszego przyspieszył, więc uklękłam przodem do niego między nogami, ściągnęłam jednym ruchem slipki i gwałtownie złapałam główkę w usta. Lizałam go delikatnymi muśnięciami języka i warg, jednocześnie jedną dłonią poruszając wzdłuż nasady członka, a drugą masując jądra. Penis ...
... osiągnął pełną erekcję i po kilku minutach pracy nad nim czułam, że mój kochanek zbliża się do szczytu. Ręka przyspieszyła, a on poruszał się coraz szybciej w moich ustach, zagłębiając się do połowy swojej długości. Jeszcze kilka pchnięć i chropowatym, chrypiącym głosem jęknął kilka razy, a na moim języku wylądowało kleiste nasienie. Nie było go zbyt dużo, wczorajszego wieczora i w nocy dość mocno go wyeksploatowałam, ale było za to bardzo gorące. Czułam, że było mu cudownie, chciałam go pożegnać tak, żeby pamiętał o mnie do kolejnego spotkania. Chyba mi się udało, prawda? ++ Tak to wszystko się zaczęło. Do czasu poznania Pierwszego miałam regularne stosunki z różnymi mężczyznami, ale dopiero on zainspirował mnie do tego, co wydarzyło się później. Później oznacza kolejnych, od Drugiego do Piątego. Drugi to kolega Pierwszego, Trzeci i Piąty zostali zapoznani przez nas (mnie i Pierwszego) w klubie. Żeby wszystko było jasne – nie znam imion żadnego z nich, nie mam pojęcia, jak się nazywają, co robią, czy mają żony lub partnerki. Albo partnerów. Całkowita anonimowość. Mimo to lubimy się i pomijając świetny seks, jaki mam z nimi, naprawdę fajnie jest spotkać się i po prostu pogadać, zanim przejdziemy do konkretów. Drugi ma około trzydzieści lat, jest brunetem, posiada świetnego kutasa, z którego potrafi zrobić użytek, jak mało kto i mnóstwo włosów na ciele. W życiu nie widziałam tak owłosionego mężczyzny. Nie przeszkadza mi to, ale wiem, że niektóre kobiety czują ...