1. Nimfomanka


    Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... obrzydzenie, patrząc na plecy z futrem niedźwiedzia. Dla mnie jest najważniejsze, że dobrze się pieprzy.
    
    Trzeci to gość po czterdziestce, łysy jak kolano, z brodą drwala. Nieprawdopodobnie czuły i opiekuńczy, bardziej delikatna wersja Pierwszego. Czasem wydaje się, że mógłby być gejem, tak się zachowuje. Ale nie jest, zdecydowanie nie…
    
    Piąty to chudy i dość wysoki blondyn. Potrafi opowiadać dowcipy przez kilka godzin, ale ma problem z podrywaniem kobiet. Kiedy go poznałam, omal nie zlał się ze strachu w gacie, powiedziałam mu, że chcę, żeby wylizał mi cipkę, a ja wyliżę mu jajka i tyłek. Zrobił się czerwony jak nastolatek, przyłapany na masturbacji i szedł przez cały klub do samochodu z namiotem w spodniach, ale finalnie okazał się wspaniałym kochankiem.
    
    No i Czwarty.
    
    W sumie nie wiem, dlaczego Piąty był w kolejności przed Czwartym. Zawsze miałam kłopoty z liczeniem.
    
    Czwarty to młody, nieśmiały chłopak, który jest lub był ochroniarzem w Galerii Mokotów, nazywanej, przez co poniektórych Galerią Motłochu, teraz to ona inaczej się nazywa, ale nigdy nie zapamiętałam nowej nazwy, więc niech zostanie Galeria Mokotów. Kiedyś wybraliśmy się z Pierwszym na zakupy do seks shopu i wracając, postanowiliśmy coś zjeść. W międzyczasie naszła nas ochota na seks, więc poszliśmy do samochodu i zaczęliśmy się bzykać. W środku tygodnia, w ciągu dnia, na szczęście jest mało klientów, więc mogliśmy cieszyć się względnym spokojem. Niestety (albo w zależności od punktu widzenia – ...
    ... stety) przyplątał się upierdliwy ochroniarz, który wypatrzył nas i chciał dzwonić po policję.
    
    Ubrałam się i wyszłam z samochodu.
    
    – Proszę posłuchać, nie robiliśmy przecież nic złego, a w dodatku nikt nas nie zobaczył. – Próbowałam go przekonać, żeby sobie poszedł. Celowo wybraliśmy taką porę dnia, żeby nikt nas nie zaskoczył.
    
    – Seks w miejscu publicznym jest zakazany i podlega karze, dzwonię po policję. – Był uparty jak osioł. Przyjrzałam mu się, młody, dość przystojny i sporo ode mnie wyższy. Miał zadbane włosy i paznokcie, a to był dobry znak. Decyzję podjęłam w sekundę. Podeszłam do niego, wspięłam się na palce i szepnęłam w ucho.
    
    – Wyliżę ci jądra, zrobię cudownego loda i pozwolę spuścić mi się w usta, jeśli tylko będziesz chciał. Daj nam tylko w spokoju odjechać. Wierz mi, że nie przeżyłeś i nie przeżyjesz nigdy w swoim życiu takiego fellatio. A może będzie z tego coś więcej – dodałam. Tak jak większość z nich był w szoku, ale nie powiedział nie.
    
    – To jak, jesteśmy umówieni? – zapytałam po chwili filuternym głosem.
    
    – Ttak. – Zająknął się, mocno zawstydzony – Na pewno tak – dodał pewniej. – Przepraszam za pytanie, ale jesteś prostytutką? – Zapytał po chwili, czerwieniąc się jak burak.
    
    Zaśmiałam się w głos.
    
    – Absolutnie nie. Uwielbiam seks, ale nie robię tego za pieniądze. Mam wystarczająco dużo kasy, a pieprzenie to moje hobby. Jutro o dwudziestej pod tym adresem. – Podałam mu kartkę. – Tu masz numer telefonu do mnie, podaj mi numer do siebie, ...
«12...8910...40»