1. Debiut.


    Data: 09.05.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... tak niezwykłej mieszaniny uczuć. Chciałam więcej i więcej, ale nie znałam odpowiednich słów, żeby mu o tym powiedzieć. Być może nie było to konieczne. Z Rafała powoli uchodził pierwszy stres. Zabawne, że im mniej przypominał bojaźliwego chłopczyka ze szkolnych korytarzy, tym jego ruchy zdawały się bardziej naturalne. Bez reszty oddał się własnym pragnieniom, może nawet zapomniał na chwilę kim jest. Tak wielką dawał mi przyjemność! Nie nawet samym dotykiem, co czcią, z jaką mnie traktował. Czułam się piękna. Nie! Ja wiedziałam, że taka jestem.
    
    Chciałam zapytać go o tyle rzeczy… Czy naprawdę mu się podobam? Czy jestem miła w dotyku? Czy myślał o mnie wcześniej w taki sposób i czy pragnie zbliżenia tak bardzo jak ja?
    
    Żadne z tych pytań nie padło, bo niczego nie bałam się bardziej jak przerwania tej wyjątkowej chwili. Pewnie do samego rana nie wydusiłabym z siebie ani słowa, gdyby nie przekonanie, że Rafał nie ma w sobie dość inicjatywy, by posiąść mnie bez mojej pomocy.
    
    – To nie fair, że tylko ja jestem bez ubrania – zauważyłam.
    
    Konsternacja na jego twarzy szybko przerodziła się w pełne zrozumienie. Nie protestował, kiedy pomogłam mu zdjąć bluzę. To niesamowite, że gdybym ja była równie płaska, uchodziłabym za brzydulę, tymczasem on wyglądał całkiem w porządku. Był chudy, to fakt, ale miał fajny pasek włosków pod pępkiem i bardzo męską bliznę przy obojczyku. Nie mogłam doczekać się, żeby zobaczyć resztę.
    
    – Spodnie też?
    
    I bokserki, kochaniutki! Jakaż szkoda, ...
    ... że usta nie wypuściły tych śmiałych myśli. Zamiast tego kiwnęłam tylko głową. Od emocji w brzuchu wszystko przewracało mi się na drugą stronę. Widziałam już chłopaków od pasa w górę, ale tam na dole – nigdy.
    
    Rafał widocznie chciał mieć swój striptiz jak najszybciej za sobą, bo uporał się ze wszystkim w trymiga.
    
    Odruchowo zacisnęłam uda, a ręce powędrowały do ust.
    
    Nie wiedziałam, czy jego penis był ładny, czy brzydki, długi czy krótki, ale od razu polubiłam go za to, jak swą dumną postawą okazywał mi szacunek.
    
    Bez ceremoniałów zsunęłam z barków szlafroczek, w końcu niczego już nie zasłaniał.
    
    Odrzuciłam go na podłogę, po czym przeszłam na drugi koniec łóżka, gdzie leciutko opadłam na pierzynę. Położyłam głowę na miękkiej poduszce i nieśmiało rozchyliłam zgięte w kolanach nogi, a Rafał z pytającym wzrokiem umościł sobie miejsce między nimi. Już po pierwszym muśnięciu wilgotnych ust o nagą skórę wzdrygnęłam się nie na żarty. To naprawdę się działo! Ogarnęła mnie konsternacja. Miałam tyle czasu, aby przygotować się na ten moment, a teraz kompletnie nie wiedziałam czym przerwać tę błogą bezczynność. Nie chciałam, żeby moja bierność została źle odbierana, tylko jak należy się za zachowywać, kiedy chłopak robi… to?!
    
    Na szczęście Rafał przeprowadził mnie przez trudne chwile jak niegdyś na scenie piekielnej. Niemal od razu uczynił z moich ud, warg i łechtaczki intymną pięciolinię, na której kreślił językiem kolejne nutki. Prężyłam się mimowolnie w erotycznym tańcu ...