1. Marta w melinie 4


    Data: 29.07.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... głowie: „Ach... ach... nie wolno mi jednak tego zrobić, bo najważniejsze to nieść kaganek oświaty... realizować moją misję wyrafinowanej pedagożki niezależnie od otaczających mnie warunków... niezależnie, czy jestem naga, czy tylko w pończochach... niezależnie, czy akurat właśnie jestem tęgo ujeżdżana..., bo sądząc po tym jak podniecają się moim widokiem, to przecież chyba mi nie przepuszczą. Ciekawe tylko czy jeszcze przed nauką, czy też oprą się na razie widokowi mych nieprzyzwoicie dyndających piersi i kuszącemu ich zapewne zapachowi
    
    piczki, który znają przecież z wąchania mych majtek, i zgwałcą mnie dopiero po tym, jak zaspokoję ich głód wiedzy...”.
    
    - Chyba panowie rozumieją – zwróciłam się do sumienia panów Krzysztofa i Andrzeja – że jako oddana sprawie nauczycielka nie mogłam tych chłopców rozczarować, skoro mi tak zaufali, że nie wstydzili się przy mnie pieścić swoich członków, tak jak panowie teraz.
    
    To naturalne, że szukałam zrozumienia doświadczonych życiem meneli którzy niestety nie mieli się już czym na mnie spuszczać, ale z satysfakcją stwierdziłam, że mój widok tak na nich działa, że nie odpuszczają swoim sflaczałym już nieco wackom, które miałam przyjemność bliżej poznać gdy były sztywne i jędrne.
    
    - Pewnie że rozumiemy, że chciałaś się z nimi jak najszybciej kurwić – powiedział menel Krzysztof, a Andrzej mu potaknął:
    
    - Jasne, że rozumiemy że chciałaś dać dupy, tylko nie wiedziałaś jak zachować pozory, że jesteś bardzo cnotliwa – zarechotał dodając ...
    ... chyba niezbyt grzecznie: - Cnotka pierdolona się znalazła, daje się rżnąć w kotłowni woźnemu, obciąga chłopakom po lekcjach, na przerwach się brandzluje, sprzedaje swoje jadące pizdą gacie, leży przed nami rozkraczona jak kurwa, ale tak! Oczywiście! To najbardziej cnotliwa w całym powiecie wiejska nauczycielka strojąca się jak miejska damulka, ale kusi chłopców takimi majtkami, że widać jej całą gołą dupę.
    
    Jako nauczycielka musiałam ostro zaprotestować.
    
    - Panie Andrzeju, nie można tak mówić. Brandzlują się chłopcy, a kobiety się pieszczą. Prawda?
    
    Tak go zamurowała moja celna uwaga, że zamilkł i speszony podrapał się po dupie. Krzysztof jednak nie odpuszczał:
    
    - Gadaj cipo jak cię ruchali!
    
    Wróciłam więc do opowieści odtwarzając co nastąpiło gdy zastanawiałam się kiedy dla dobra tych chłopców będę musiała im się oddać. Moje wątpliwości, czy od razu, czy niestety dopiero po nauce, zostały szybko rozwiane.
    
    Najchudszy i najbardziej pryszczaty, przezywany przez kolegów z nutką podziwu i zazdrości „Dyszel” i żywcem przypominający mi anorektycznego siostrzeńca, który swym rzeczywiście przypominającym dyszel chujem wygrzmocił mnie kiedyś na wczasach, wstał nie przestając się brandzlować, podszedł do mnie, złapał mnie za głowę przysuwając ją niebezpiecznie blisko swego wzbudzającego respekt chuja i klepiąc mnie nim po twarzy zażądał:
    
    - Obciągaj suko! Podglądałaś mi chuja na lekcjach, to teraz możesz go posmakować...
    
    - Ależ chłopcze, nie możesz tak do mnie mówić. ...
«12...91011...15»